Z miejsca, w którym Witold Ochał wykonał swoje zdjęcia, do szczytów tatr jest prawie 150 kilometrów. Zwykle o takim widoku ze Szkodnej na Podkarpaciu można tylko pomarzyć, ale wietrzna pogoda ostatnich dni zapewniła świetną widoczność.
W niedzielny poranek fotograf obudził się i przeczuwając dobre warunki, udał się do punktów widokowe w Szkodnej i Zagorzycach. Fotograf liczył na okienko bez chmur, które zakryły niemal całe niebo i nie przeliczył się.
Punkt widokowy w Szkodnej od szczytów Tatr dzieli 140 kilometrów. Pomimo sporej odległości na zdjęciach Witolda widać je jak na dłoni. Prezentują się pięknie w promieniach wschodzącego słońca. Dla takich widoków warto zerwać się z łóżka z samego rana.
Ze Szkodnej fotograf pojechał do położonych niedaleko Zagorzyc, gdzie również udało mu się uchwycić szczyty Tatr. Największa odległość, z jakiej udało mu się sfotografować szczyt Pachoł to 163 kilometry. Taka widoczność nie zdarza się często.
Witold Ochał zajmuje się głównie fotografią krajobrazu, meteo i makro. Większość swoich zdjęć robi na Podkarpaciu, gdzie mieszka. Za pomocą fotografii stara się udowodnić, że nie trzeba jechać daleko, żeby uchwycić piękno natury. Wystarczy się dobrze rozejrzeć i patrzeć w niebo, bo jak mówi Witold: "to tam dzieją się najciekawsze rzeczy".