Na bardzo ciekawy pomysł w temacie fotografii zwierząt wpadł Andrius Burba. Artysta, chcąc zrobić coś nowego, postanowił spojrzeć na świat fauny w nowy, świeży sposób. Przyglądając się stworzeniom w trakcie sesji stwierdził, że nigdy nie przyglądał im się od dołu. Ta myśl stała się inspiracją dla całej serii nowych fotografii.
Przygotowanie sesji
Burba wykorzystał hartowane szkło o grubości 6 mm i aparat wyzwalany, aby uchwycić rzadko spotykane strony różnych zwierząt. Myślą przewodnią sesji i jej głównym celem było zobaczenie, jak różne zwierzęta wyglądają od spodu i czego my, ludzie, możemy się o nich dowiedzieć, patrząc na nie z tej nietypowej perspektywy.
Do zrobienia zdjęć wykorzystano lustrzankę Nikon D810, która dzięki swojej poręczności, bardzo dobrze sprawdza się na sesjach plenerowych. Model posiada 51-polowy system autofokusu Multi-CAM 3500FX, co w połączeniu z udoskonalonym mechanizmem lustra, daje fotografowi możliwość utrzymania stabilnego obraz w wizjerze i ograniczenia do minimum czas przesłonięcia przy seryjnym fotografowaniu.