Under-Bikes - nowy projekt Andriusa Burby, który uwielbia fotografować wszystko... od spodu!

”Under-bikes” to najnowszy projekt litewskiego fotografa Andriusa Burby. To twórca długoterminowej, wielowątkowej serii ”Underlook”, w której bada to jak różnego rodzaju zwierzęta oraz przedmioty wyglądają od spodu. Jestem szczerze pełny podziwu dla konsekwencji jego działania. Bez względu na to jak dziwnego tematu by się nie dotknął – zawsze robi to tak samo.
”Under-bikes” to najnowszy projekt litewskiego fotografa Andriusa Burby. To twórca długoterminowej, wielowątkowej serii ”Underlook”, w której bada to jak różnego rodzaju zwierzęta oraz przedmioty wyglądają od spodu. Jestem szczerze pełny podziwu dla konsekwencji jego działania. Bez względu na to jak dziwnego tematu by się nie dotknął – zawsze robi to tak samo.
Źródło zdjęć: © © Andrius Burba / [Facebook](https://www.facebook.com/AndriusBurbaPhotography/)
Marcin Watemborski

17.11.2017 16:18, aktual.: 26.07.2022 18:15

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

O co chodzi z tym Andriusem? Fotografował już psy, koty, a nawet konie! I to wszystkie zwierzęta od dołu. Tym razem wziął na warsztat (tak, to dobrze słowo) rowery. Z każdym kolejnym projektem tego fotografa zastanawiam się, co będzie następne?

Całe przedsięwzięcie ”Underlook” zaczęło się w 2016 roku, gdy Burba stwierdził, że sfotografuje różne czworonogi. W ten sposób w jego projekcie znalazły się koty, psy, króliki a nawet konie. Tym razem fotograf postanowił podejść w niecodzienny sposób do kultury Holandii i oddać jej w ten sposób cześć. W Holandii rower jest najbardziej popularnym środkiem transportu – oczywiste było więc wzięcie na warsztat kilkudziesięciu jednośladów.
Całe przedsięwzięcie ”Underlook” zaczęło się w 2016 roku, gdy Burba stwierdził, że sfotografuje różne czworonogi. W ten sposób w jego projekcie znalazły się koty, psy, króliki a nawet konie. Tym razem fotograf postanowił podejść w niecodzienny sposób do kultury Holandii i oddać jej w ten sposób cześć. W Holandii rower jest najbardziej popularnym środkiem transportu – oczywiste było więc wzięcie na warsztat kilkudziesięciu jednośladów.© © Andrius Burba / [Facebook](https://www.facebook.com/AndriusBurbaPhotography/)
Ta część projektu rozpoczęła się w chwili, gdy ekipa Underlook odwiedziła Groningen. Wszyscy byli zaskoczeni ilością rowerów, które jeżdżą po mieście. Co ciekawe – w Holandii jest tak wiele rowerów, że na jednego mieszkańca przypada około 1,2 roweru (kółko, łańcuch czy coś innego, uprzedzając pytania). Jest to największe na świecie skupisko tych mechanicznych jednośladów.
Ta część projektu rozpoczęła się w chwili, gdy ekipa Underlook odwiedziła Groningen. Wszyscy byli zaskoczeni ilością rowerów, które jeżdżą po mieście. Co ciekawe – w Holandii jest tak wiele rowerów, że na jednego mieszkańca przypada około 1,2 roweru (kółko, łańcuch czy coś innego, uprzedzając pytania). Jest to największe na świecie skupisko tych mechanicznych jednośladów.© © Andrius Burba / [Facebook](https://www.facebook.com/AndriusBurbaPhotography/)
Ekipa zorganizowała tymczasowe studio na terenie dawnego klasztoru, który obecnie służy jako akademik. Burba nawiązał współpracę z firmami LEBLK Apparel oraz Bikes in Groningen, które zapewniły mu pracę od świtu do zmierzchu. Rowery przejeżdżały przez studio dosłownie jeden za drugim.
Ekipa zorganizowała tymczasowe studio na terenie dawnego klasztoru, który obecnie służy jako akademik. Burba nawiązał współpracę z firmami LEBLK Apparel oraz Bikes in Groningen, które zapewniły mu pracę od świtu do zmierzchu. Rowery przejeżdżały przez studio dosłownie jeden za drugim.© © Andrius Burba / [Facebook](https://www.facebook.com/AndriusBurbaPhotography/)
W projekcie pojawiły się ”wypasione” kolarki, ostre koła a nawet babcine rowery. Niektóre z nich niestety już nie są w stanie normalnie funkcjonować, lecz na zdjęcia się załapały. To, co interesowało Burbę to pokazanie różnorodności, które panuje na holenderskich ulicach.
W projekcie pojawiły się ”wypasione” kolarki, ostre koła a nawet babcine rowery. Niektóre z nich niestety już nie są w stanie normalnie funkcjonować, lecz na zdjęcia się załapały. To, co interesowało Burbę to pokazanie różnorodności, które panuje na holenderskich ulicach.© © Andrius Burba / [Facebook](https://www.facebook.com/AndriusBurbaPhotography/)
Do wykonania finalnego obrazu Andrius musiał posłużyć się dwoma zdjęciami, by skleić wszystko w całość. W ten sposób zachował spójność materiału z poprzednimi seriami. Podczas 3 dni sesji przez studio przetoczyły się łącznie 43 rowery w różnym stanie – od zardzewiałych ram po prawdziwe arcydzieła, traktowane z namaszczeniem przez ich właścicieli.
Do wykonania finalnego obrazu Andrius musiał posłużyć się dwoma zdjęciami, by skleić wszystko w całość. W ten sposób zachował spójność materiału z poprzednimi seriami. Podczas 3 dni sesji przez studio przetoczyły się łącznie 43 rowery w różnym stanie – od zardzewiałych ram po prawdziwe arcydzieła, traktowane z namaszczeniem przez ich właścicieli.© © Andrius Burba / [Facebook](https://www.facebook.com/AndriusBurbaPhotography/)
Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.
Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.© © Andrius Burba / [Facebook](https://www.facebook.com/AndriusBurbaPhotography/)
Obraz
© © Andrius Burba / [Facebook](https://www.facebook.com/AndriusBurbaPhotography/)
Obraz
© © Andrius Burba / [Facebook](https://www.facebook.com/AndriusBurbaPhotography/)
Obraz
© © Andrius Burba / [Facebook](https://www.facebook.com/AndriusBurbaPhotography/)
Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)