Na pewno wielu z was widziało w zbiorach rodzinnych pamiątek stare zdjęcia ślubne prababć i pradziadków, którzy stali w sztywnych pozach. Kiedyś natrafiłem na taką fotografię w jednym z rodzinnych pudełek – od razu trafiła do ramy i na ścianę. Zacząłem analizować to zdjęcie i zwróciłem uwagę na to, że to prawdziwe arcydzieło. Piękna ciepła tonacja papieru, miękkie światło, dostojne pozy moich krewnych i niesamowite otoczenie sprawiło, że na długo nie zapomnę tego obrazu.
Praktycznie od początku istnienia fotografii ktoś zwęszył w niej niezły zarobek i bardzo szybko pojawili się fotografowie robiący zdjęcia ślubne. Jakby nie patrzeć - niewielu ich było. O ich niesamowitym rzemiośle świadczą te historyczne zdjęcia.
Marcin Watemborski – rocznik 1990. Wszystko, co go interesuje ma zaplecze technologiczne. Jeśli fotografia – to najnowszymi aparatami. Kawa? Koniecznie ze smart-wagą. Rower? Bez komputera z GPS-em i milionem czujników ani rusz. Muzyka? Tylko elektroniczna. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby zainteresował się dziennikarstwem. A nie, chwila…Absolwent Dolnośląskiej Szkoły Wyższej, biegły w mediach cyfrowych, komunikacji elektronicznej oraz fotografii. Zapalony miłośnik tradycyjnych technik fotograficznych oraz nowinek technologicznych. W branży od 2006 roku.