Portfolio Niny Wolfe składa się w większości ze zdjęć ogromnego Księżyca. Iluzja optyczna, której tu doświadczamy, wynika z praw fizyki, a nie magii programów do obróbki zdjęć. Nina chętnie dzieli się kolejnymi fotografiami i opowiada o swojej pasji.
Wolfe wyznaje, że od zawsze kocha patrzeć w Księżyc. Ciekawy zbieg okoliczność, patrząc na to, że jej nazwisko brzmi niema identycznie, jak angielskie słowo "wolf" oznaczające wilka. Kojarzycie legendy o wilkołakach i ich zamiłowaniu do Srebrnego Globu, prawda? Artystka, która dorastała w stanie New Jersey, miała cudowny widok na Nowy Jork z Księżycem w tle.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Czy warto kupić smartfon Vivo X90 Pro?
Sekretem do doskonałych zdjęć Księżyca autorstwa Niny Wolfe jest obiektyw długoogniskowy i znaczna odległość od fotografowanego motywu. Do pełnoklatkowego bezlusterkowca Nikon Z7 podłącza przeważnie obiektyw Sigmy o zakresie ogniskowych 150-600 mm i ustawia go na największą długość. W ten sposób zyskuje kompresję planów, która uwydatnia to, co jest najdalej.
Jednak długoogniskowe obiektywy to nie wszystko. Do sukcesu potrzebne jest jeszcze kilka rzeczy. Nina planuje swoje zdjęcia w programie komputerowym. Dokładnie wie, jaki kadr chce ująć. Zanim jednak przystąpi do fotografowania, sprawdza warunki atmosferyczne – wiatr, temperatura oraz wilgotność powietrza mają wpływ na widoczność. Bez tego ani rusz, a jak udowadniają efekty – warto się postarać.