Na zdjęciu zobaczymy potężne okręgi światła wokół czarnej dziury. Jeśli zastanawiacie się, dlaczego jej nie widać, odpowiedź jest prosta – czarne dziury nie zawierają światła, a fotografia polega na jego rejestrowaniu. Dzięki fotografowaniu za pomocą promieniu X (RTG), NASA była w stanie ująć to piękne zjawisko.
Zgodnie z informacjami, które podaje agencja kosmiczna, pierścienie zdradzają informacje na temat pyłu gromadzącego się w Drodze Mlecznej. Jest to możliwe jedynie przez zrobienie zdjęcia rentgenowskiego – podobnego do tego, które wykonujemy u lekarza idąc na prześwietlenie. Przy czym jednak nie musimy bać się promieniowania, bo to naturalnie występuje w kosmosie.
Na zdjęciu zobaczymy V404 Cygni, czyli układ podwójny prawdopodobni składający się z niewielkiej czarnej dziury oraz gwiazdy, położony w gwiazdozbiorze Łabędzia. Początkowo został skatalogowany jako gwiazda nowa oraz gwiazda zmienna. W 1938 roku, gdy nagle pojawił się na niebie uważano, że jest to nowa klasyczna i nadano jej nazwę Nova Cyg 1938.
Zgodnie z charakterystyką, V404 Cygni jest najpopularniejszym układem podwójnym, w skład którego wchodzi niewielka gwiazda typu widmowego G o masie ok. dwóch trzecich masy Słońca, która okrążą czarną dziurę o masie 12 mas Słońca. Istniej teoria mówiąca, że niewidzialne ciało niebieskie jest hipotetyczną gwiazdą widmową typu G.
Okres orbitalny wynosi 6,5 dnia, a odległość między obiektami jest niewielka. Wskutek tego gwiazda traci część swojej materii, przez co powstaje dysk akrecyjny wyzwalający promieniowanie rentgenowskie i właśnie to jest widoczne na zdjęciach NASA z Obserwatorium Chandra.
Marcin Watemborski, redaktor prowadzący Fotoblogii