Na Facebooku Grupy Badawczej Ptaków Wodnych "Kuling" pojawiło się kontrowersyjne nagranie. Zobaczymy na nim dwoje turystów – mężczyznę i kobietę – którzy przeskakują ogrodzenie, biorą na ręce małego ptaka i robią sobie z nim zdjęcia. Miało to miejsce w zamkniętej części rezerwatu przyrody Mewia Łacha. Powodem odgrodzenia fragmentu parku był okres lęgowy ptaków.
Stworzenie męczone przez bezmyślnych ludzi to młody ohar, czyli piękny ptak z rodziny kaczkowatych. Mimo tego, że ptak nie jest zagrożony wyginięciem, nie należy przeszkadzać mu podczas gniazdowania. Może to zagrozić jego życiu lub zdrowiu, co spotkało zwierzę z filmu. Ptak został znaleziony martwy.
Oprócz tego ci sami ludzie urządzili sobie sesję fotograficzną przy koszu nagniazdowym siweczki obrożnej.
Administracja grupy na Facebooku podkreśla, że konieczne są częstsze patrole w okolicach ujścia Wisły. Zachęca też do przyjrzenia się dokładnie turystom, którzy złamali zakazy i ich rozpoznania.