Wyspa Burano znajduje się około 2 godzin drogi od domu Mirko Saviane, który chodził jej uliczkami tysiące razy. Ma ona zaledwie 0.2 kilometra kwadratowego i przeważnie pęka w szwach od turystów.
Zdjęcia Saviane nie należą do tych typowo przewodnikowych. Ten fotograf wyczekuje chwili, w której na ulicy zostanie jedna osoba i dopiero wtedy robi zdjęcie. Jego malarskie wykształcenie pomaga mu w komponowaniu obrazu, lecz jego pasja fotografowania skłania go ku „decydującemu momentowi”, według koncepcji Cartier-Bressona.
Fotografie Mirko nigdy nie są ustawiane, a sam fotograf unika turystów. Koncentruje się on na życiu miejscowej ludności i jej rytmie dnia. Według artysty prawdę można znaleźć w ciszy, nie w zgiełku.
Pomimo kolorów, które grają na zdjęciach Saviane, to nie one są głównym tematem, a wspomniana cisza. To właśnie ona znajduje idealne odwzorowanie w dokładnych kompozycjach, ciętych liniami, światłem i kolorem.
Każde pojedyncze zdjęcie Mirko ujawnia jedną historię. W każdym odbiorca może znaleźć coś innego i charakterystycznego tylko dla wyspy Burano.
Więcej zdjęc znajdziecie na Instagramie fotografa.