Zielony biznes, czyli jak Kristen Angelo stała się ”konopną fotografką”

Zielony biznes, czyli jak Kristen Angelo stała się ”konopną fotografką”
Źródło zdjęć: © © Kristen Angelo / [Instagram](https://www.instagram.com/apotfarmersdaughter/)
Marcin Watemborski

26.07.2017 11:43, aktual.: 26.07.2017 21:35

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W toku naszej pracy każdy z nas się doskonali w jakiejś dziedzinie – jedni robią portrety, inni produkty, a jeszcze inni... fotografują marihuanę. Na dodatek w różnej formie – rosnącą, dojrzewającą i suszącą się. Kristen Angelo ma naprawdę wesołą pracę.

Jak to się mówi: ”każdy ma swojego konika” - w tym przypadku krzaczek albo nawet całą plantację. Szczerze mówiąc, nigdy nie spodziewałem się, że trafię na fotografa specjalizującego się w fotografowaniu upraw marihuany. Jednak są jeszcze na świecie dziedziny fotograficzne, które mogą mnie nieźle zaskoczyć.

Można śmiało powiedzieć, że praca Kristen Angelo należy do naprawdę interesujących, a na pewno nietuzinkowych. Przeważnie zdjęcia, związane z wszelkiego rodzaju używkami, są przejaskrawione, pojawiają się na nich dziwne dodatki graficzne. Jednak u tej fotografki zobaczymy fotografie dokumentalne. Dostrzeżecie na nich dużo słońca, farmerów dbających o rośliny. To kompletnie inne spojrzenie na temat uprawy konopi.

Pasja Kristen wywodzi się z jej przeszłości. Fotografka dorastała na Vashon Island, a jej ojciec uprawiał trawkę na małej rodzinnej farmie, przez co trafił do więzienia, gdy artystka miała zaledwie 18 lat. Wróciła ona do marihuany dopiero, gdy stan Waszyngton ją oficjalnie zalegalizował. Jej chłopak odnalazł się w tym przemyśle i przekonał Angelo, by wzięła pewnego dnia ze sobą aparat na plantację. Od kilku lat Kristen zajmuje się profesjonalnie fotografią, robiąc zdjęcia portretowe oraz ślubne, ale osobiste dążenia wciąż pchają ją na farmę marihuany.

Było kilka osób robiących zdjęcia marihuany, lecz żadna nie określała się jako ”konopny fotograf”. Wiele z nich uważało się za fotografów makro, ale nikt nie dokumentował życia farm.

Fotografka zaczęła budować swoje portfolio, wrzucając zdjęcia na Instagram oraz nawiązując nowe kontakty z innymi farmami, firmami oraz indywidualnymi fotografami. Według niej specjalizowanie się w robieniu zdjęć rosnącym czy suszonym konopiom jest dziedziną fotografii jak każda inna. Angelo umiejscawia swoją twórczość gdzieś pomiędzy fotografią komercyjną a reportażową.

Obecnie Kristen koncentruje się na zdjęciach poza studiem. Od maja do października trwa sezon uprawy konopi i większość czasu spędza ona na farmie. Zimą wszystko trochę zwalnia, ale fotografka nigdy nie opuszcza plantacji.

Nie jestem dobrze obeznana ze sprzętem. Szczerze mówiąc, mogłabym fotografować smartfonem i być z tego zadowolona. Lubię używać jednego obiektywu cały czas – pomaga to zbudować spójność materiału.

Podczas czerwcowych obrad Sejmu w Polsce doszło do konsensusu w kwestii dostępności medycznej marihuany. Projekt ustawy zakłada, że olej konopny będzie wytwarzany w aptekach po przedstawieniu stosownej recepty. Surowiec będzie sprowadzany zza granicy. Być może z czasem i w naszym kraju powstaną legalne plantacje marihuany oraz pojawią się profesjonalni fotografowie, badający ten temat na własną rękę.

Więcej zdjęć Kristen znajdziecie na jej Instagramie.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)