Nagranie pochodzi z wybrzeża Australii, gdzie turyści beztrosko zażywali kąpieli słonecznych i wodnych. W tym rejonie aż roi się od niebezpiecznych zwierząt. Filmowiec David Alphonso latał tego dnia dronem nad lazurową wodą, gdy dostrzegł, że w kierunku ludzi płynie potężny rekin.
W wodzie bawili się żona i dziecko Davida. Gdy tylko zobaczył zbliżającego się olbrzyma, od razu zadzwonił do partnerki, by wyszła na brzeg i poinformowała ratowników o sytuacji. Chwilę później ratownicy byli już na skuterach i badali sytuację. Okazało się, że wielki rekin to żarłacz biały, czyli jeden z największych przedstawicieli tego gatunku.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Czy warto kupić smartwatch Garmin Venu Sq2?
Po wszystkim David powiedział, że nie był pewny, jaki rekin płynie w kierunku plażowiczów, ale wiedział, że musi zareagować. Ryba była zaledwie trzy metry od ludzi, więc wystarczyła chwila nieuwagi, by doszło do nieszczęścia. Mimo tego, że rekiny nie atakują turystów celowo, zdarza im się pomylić człowieka z foką, wskutek czego doszło już do wielu wypadków.