Nikon D500 - test profesjonalnej lustrzanki z matrycą APS-C

Ten artykuł ma 10 stron:

Jakość filmów

Nikon D500 to pierwsza konsumencka lustrzanka na rynku, która umożliwia nagrywanie filmów w rozdzielczości 4K. Ten format jest coraz bardziej popularny. Na rynku jest całkiem sporo telewizorów oraz monitorów, które obsługują tę rozdzielczość. Co więcej, nawet flagowe bezlusterkowce, a nawet smartfony z matrycą wielkości małego paznokcia, są w stanie nagrywać filmy 4K. Lustrzanki są w tej dziedzinie mocno w tyle. Nikon D500 pod tym względem pozytywnie wyróżnia się na tle konkurencji, szczególnie że oferuje także czyste wejście HDMI, ale… no właśnie — jest małe „ale".

Lustrzanka umożliwia rejestrowanie obrazu 4K (3840 x 2160 px przy 30p, 25p, 24p, próbkowanie 4:2:2), ale nie wykorzystuje do tego całej matrycy, a jedynie jej mały, centralny wycinek o rozdzielczości 8 megapikseli. W ten sposób całkowity mnożnik ogniskowej mocno wzrasta do x 2,3, przez co z ogniskowej 10 mm uzyskujemy ekwiwalent 23 mm dla pełnej klatki. Stosując klasyczne szkło 35 mm otrzymamy aż 80 mm. Dodatkowo, klipy 4K nagrywane są z długością do 29 min 59 sekund, przy czym aparat dzieli je na kilka osobnych plików. A zatem nie jest wcale tak różowo. Oczywiście, dla chcącego nic trudnego, jednak przed zakupem D500 z zamiarem filmowania w 4K, warto przeanalizować wnikliwie, co rzeczywiście oferuje.

W przypadku filmów Full HD sytuacja jest o wiele lepsza. Aparat wykorzystuje tu całą szerokość matrycy do rejestrowania obrazu, a w ustawieniach znajdziemy także dodatkowe klatkarze 60p i 50p.

Nikon D500 nie ma stabilizowanej matrycy, jak bezlusterkowce Olympus, Panasonic czy Sony, zatem projektanci pomyśleli o innym, programowym rozwiązaniu - systemie cyfrowej stabilizacji filmów rejestrowanych w Full HD. Kiedy opcja ta jest włączona, aparat po prostu wybiera odpowiedni wycinek matrycy i przesuwa go po sensorze, dzięki czemu obraz jest stabilizowany. W praktyce działa to naprawdę dobrze — widać wyraźną różnicę w stabilności obrazu rejestrowanego z ręki, bez statywu.

Sama jakość obrazu jest na wysokim poziomie. Obraz jest płynny, pełny szczegółów, a efekt rolling shutter nie jest zauważalny. Nikon D500 ma też gniazdka minijack, zatem możemy bez problemu podpiąć mikrofon zewnętrzny oraz słuchawki. Autofokus w Live View działa topornie, ale do spokojnych, statycznych scen może się nadać. Przydatny jest natomiast odchylany ekran z funkcją dotyku.

Niestety, jest też kilka minusów. Aparat nie umożliwia ręcznego ustawiania czułości w trybach preselekcji, jedynie w trybie manualnym. Brakuje też funkcji focus peaking, który przydałby się tu tym bardziej, że AF w Live View działa kiepsko.

Zobacz również: Wideotest Canon EOS M

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy lustrzanek

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Samsung Galaxy Camera - pierwsze wrażenia [galeria] Nokia Lumia 1020 - smartfon na megapikselowych sterydach [test aparatu] Samsung NX10 - TEST część 1 Statyw Manfrotto Compact - przyjaciel tanich linii lotniczych [test] Samsung Galaxy S8, S7 oraz iPhone 7. Który robi lepsze zdjęcia? Samsung Galaxy S4 Zoom – praktyczny test w podróży [test] Thule Covert DSLR Rolltop - plecak fotograficzny dla aktywnych mieszczuchów [test] Olympus TG-5 - wakacyjny test. Twardziel na sterydach: z filmami 4K i zapisem RAW Vanguard Alta Pro 2+ 263AP - mały statyw do studia. Jak się sprawdza? Canon EOS 760D - mały, lekki, sympatyczny [test] Canon 7D vs Nikon D300s - porównanie ISO Voigtlander 10 mm f/5.6 Hyper Wide Heliar Aspherical - test spektakularnego hiperobiektywu