Horror fotografa: Lwica zabrała aparat i rzuciła go młodym do zabawy

Sprzęt za kilkanaście tysięcy złotych w pysku lwa? Taka przygoda przytrafiła się Barbarze Jensen Vorster podczas fotografowania dzikich kotów. Jej aparat posłużył za zabawkę dla małych lwiątek.

Horror fotografa: Lwica zabrała aparat i rzuciła go młodym do zabawy 1
Źródło zdjęć: © © Barbara Jensen Vorster / [Facebook](https://www.facebook.com/ChinaGlobalTVNetwork/photos/pcb.2478030315571107/2478028268904645/?type=3&theater)

Barbara Jensen Vorster to 57-letnia fotografka dzikiej przyrody. Wie, że podczas pracy z dzikimi zwierzętami trzeba być czujnym i dbać o własne bezpieczeństwo. Ostatnio, podczas fotografowania uroczej lwiej rodziny, również o tym pamiętała. Zapomniała jedynie zadbać o bezpieczeństwo swojego sprzętu.

Jeden z jej aparatów nieopatrznie upadł na ziemię. Obserwowała dwie lwice z młodymi lwiątkami, kiedy postanowiła nakręcić film telefonem. Ustawiła go na statywie i robiła zdjęcia dalej. W pewnym momencie kątem oka zauważyła, że telefon wysuwa się ze statywu i chciała go ratować. Wtedy właśnie aparat - Canon EOS 7D z obiektywem Canon EF 100-400 mm f/4.5-5.6, który leżał na jej kolanach ześlizgnął się na ziemię.

Dźwięk uderzającego o ziemię aparatu zwrócił uwagę jednej z lwic. Zwykle lwy są bardzo spokojne, ale kiedy matka opiekuje się młodymi, staje się bardzo czujna. Podeszła do samochodu, żeby sprawdzić, co się stało, a Barbara musiała zostawić aparat i odjechać.

Lwica chyba uznała Canona za prezent, bo wzięła go w pysk i zabrała ze sobą. Zaintrygowane nowym obiektem w pysku mamy lwiątka, zaczęły się nim bawić, kiedy tylko upuściła go na ziemię. Jak na maluchy przystało - szybko znudziły się nową zabawką, a Barbara mogła odzyskać swój sprzęt.

Incredible moment lioness snatched £2,000 photographer's camera

Fotografka zapłaciła za naprawę 200 funtów, jednak postanowiła nie wymieniać gumowych pierścieni obiektywu, na których zostały ślady po wielkich kłach lwicy.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY