______
Wstęp
Tym razem, jak na "wszystkoodporny" aparat przystało, postanowiłem go także ekstremalnie przetestować w moim rodzinnym kolektywie. A najbardziej niszczycielskim "obiektem", jaki miałem pod ręką, była Olga, lat 2,5; na koncie ma już zniszczone: 1 telefon komórkowy, 1 telefon stacjonarny, 1 odchylany ekran kamery wideo i niezliczoną ilość drobniejszych rzeczy. Idealna kandydatka do testowania Exilima G1.
Casio Exilim G1 wyróżnia się wyglądem, jest mały, zwarty i solidny w budowie. Przeszedł testy na upadek z wysokości 2,13 m (na podstawie testu wewnętrznego firmy Casio, ale równoważnego z normą MIL-Standard 810F Method 516.5-Shock). Spełnia również wymagania dotyczące wodoszczelności, pyłoszczelności oraz odporności na mróz - można go bezpiecznie zanurzać do głębokości 3 metrów i używać przy temperaturze do -10 stopni Celsjusza.
W małym korpusie znalazło się sporo fajnych funkcji - może nie do wykorzystywania na co dzień, ale na pewno przydatnych w pewnych sytuacjach - i którymi nie może pochwalić się konkurencja. Wśród nich znajdziecie coś, co nazwane zostało zdjęciem dynamicznym. Jest to funkcja, która pozwala na wycięcie poruszającego się wcześniej obiektu i nałożeniu go na inną fotografię.
Kolejna, nie za często spotykana w kompaktach funkcja to wykonywanie serii zdjęć interwałowych - z zadanym odstępem czasowym i ilością zdjęć w serii. Kolejny bajer to zdjęcia typu multi-motion, czyli połączenie w jedno serii zdjęć poruszającego się obiektu. Wszystkie te funkcje działają "z automatu" bezpośrednio w aparacie.
Specyfikacja
Podstawowa specyfikacja obejmuje matrycę o rozdzielczości 12,1 megapiksela, 3-krotny zoom optyczny (38-114 mm w formacie małoobrazkowym) oraz 2,5-calowy ekran LCD o rozdzielczości 230 tys. pikseli. Czułość ISO możecie wybierać z zakresu od ISO 64 do ISO 3200. Więcej danych technicznych znajdziecie w poniżej.
Budowa i ergonomia
Pozytywnie trzeba ocenić układ i pomysł na "klawiszologię" - na niewielkiej obudowie znalazło się niewiele przycisków, dzięki czemu osoby z większymi dłońmi nie będą naciskać kilku przycisków jednocześnie. Prawdopodobnie z powodu uszczelnień przyciski nie mają dużego skoku i trzeba się przyzwyczaić do ich działania. Tradycyjnie już przycisk uruchamiania nagrywania filmów wideo znalazł się pod kciukiem.
W górnej części aparatu znajdziecie przycisk zasilania, spust migawki oraz tajemniczy przycisk BS. Umożliwia on po prostu ręczny wybór jednego z tematycznych programów przygotowanych przez Casio (portret, krajobraz, krajobraz nocny czy nocny portret i inne), w tym także wybór opcji Auto Best Shot, która automatycznie postara się o dobór odpowiedniego trybu w zależności od napotkanych warunków (informacje o aktualnie wybranym pojawiają się na ekranie LCD).
Casio Exilim G1 to aparat zabezpieczony przed wodą, kurzem i wszelkimi upadkami. Obudowa jest ładna, nie widać specjalnie jakichś pancernych okładzin. Tym, co go wyróżnia, jest specjalny ochraniacz montowany na jednej z krawędzi - są do wyboru dwa jego rodzaje, a montowany jest przez nas samodzielnie za pomocą dołączonych do zestawu śrub.
Konsekwencją zabezpieczania aparatu jest ciekawy sposób na otwieranie komory z gniazdem karty pamięci oraz USB. Służy do tego spore pokrętło zwalniające blokadę klapki. Nieco gorsze rozwiązanie znalazło zastosowanie w komorze skrywającej baterię. Na jej straży stoi solidna, metalowa klapa, której jednak nie udało mi się jednak ani razu otworzyć bez większych bojów - podważanie klapki paznokciem bywało bolesne. Mimo takich zabezpieczeń pewnego dnia po pobycie na plaży i sesji zdjęciowej okazało się, że pod klapką znalazło się kilka kropel wody.
Obsługa
Przed zabawą z G1 spotkała mnie pierwsza niespodzianka - aparat obsługuje karty pamięci MicroSD, które na szczęście miałem w telefonie. Drugie zaskoczenie to ekran LCD o, niestety, słabej rozdzielczości 230 tys. pikseli - jeszcze rok temu nie zwróciłbym na to większej uwagi, jednak dzisiaj ekrany w aparatach mają większą rozdzielczość.
Jeśli używaliście już kiedyś aparatów Casio, obsługa G1 nie będzie dla Was problemem. Jednak dla mnie był to pierwszy raz z aparatem tego producenta, dlatego potrzebowałem trochę czasu, żeby się przyzwyczaić. Wędrówka przez menu doprowadziła mnie nawet do takiej oto opcji, w której możemy zmieniać kształt ikonki potwierdzającej ustawienie ostrości:
Trzeba powiedzieć, że w Casio znalazło się bardzo dużo opcji, a dostęp do nich okazuje się całkiem wygodny. Na pochwałę zasługują opcje z szybkim dostępem - podczas fotografowania można się do nich dostać, naciskając środkowy przycisk SET. Jest tam dostępnych 9 podstawowych nastaw, a samo menu dostosowuje się do swoich potrzeb. Wystarczy wybrać 8 swoich - ostatnia, czas i data, są tam na stałe.
Aparat ma kilka bardzo ciekawych funkcji, których nie znajdziecie w innych kompaktach. Wśród nich:
- tryb zdjęć interwałowych, w którym aparat robi zdjęcia przez określony czas (3, 10, 20 i 30 minut) z zadanym wcześniej odstępem czasowym (interwałem, 10 sekund, 30 sekund, 1 minuta i 3 minuty);
- tryb zdjęć dynamicznych, który pozwala wyodrębnić (wszystko dzieje się w aparacie) obiekt ruchomy lub statyczny z pierwszego ujęcia i nałożyć je na tło, jakie zrobimy w drugim ujęciu; tego typu fotomontaż można wyeksportować potem do standardowego filmu o rozdzielczości 640 x 480 pikseli;
- bardzo ciekawy** tryb multi-motion**, w którym tworzymy bezpośrednio w aparacie kolaże ruchomych obiektów;
- dla chcących uchwycić niespodziewane zdarzenia na filmie przygotowano opcję pre-nagrywania filmu; w tym trybie aparat nagrywa w trybie ciągłym aż do zapełnienia wewnętrznego bufora (4 sekundy), więc zawsze po naciśnięciu przycisku nagrywania jesteśmy 4 sekundy do przodu.
Ogólnie Casio Exilim EX-G1 to bardzo ciekawy, nowocześnie zaprojektowany i naszpikowany fajnymi funkcjami aparat. Jakością zdjęć i ich robieniem zajmiemy się w drugiej części testu.
[plus]niewielkie, wygodne rozmiary i brak wysuwającego się obiektywu poza obrys obudowy
[plus]wytrzymałość i wodoszczelność, a co za tym idzie ? możliwość robienia zdjęć i filmów pod wodą
[plus]kilka niespotykanych w innych aparatach kompaktowych funkcji (zdjęcia interwałowe, zdjęcia dynamiczne czy multi[minus]motion, wstępne pre[minus]nagrywanie filmu)
[plus]wygodne rozmieszczenie przycisków na obudowie
[plus]możliwość zrobienia zdjęcia w czasie kręcenia filmu (ale uwaga ? film jest na chwilę przerywany)
[plus]tryb ?potrójnego? samowyzwalacza
[minus]niska rozdzielczość i jakość obrazu wyświetlanego na ekranie LCD
[minus]menu i jego obsługa wymagają zaznajomienia się z nimi
[minus]brak szerokiego kąta, minimalna ogniskowa ok. 38 mm