Dzięki NameThatLens dodasz dane EXIF do zdjęć wykonanych manualnymi obiektywami

Dzięki NameThatLens dodasz dane EXIF do zdjęć wykonanych manualnymi obiektywami
Marcin Watemborski

04.07.2018 08:42, aktual.: 26.07.2022 17:58

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Bardzo często korzystamy ze starych, manualnych obiektywów. Oczywiście nie mają one styków do przekazywania informacji o ogniskowej ani przysłonie. Dzięki NameThatLens będziecie mogli uzupełnić te dane, by w przyszłości wiedzieć, czym wykonaliście dane zdjęcie.

Współczesne obiektywy manulane są często wyposażone w specjalne złącza, które przesyłają do korpusu aparatu informacje na temat wartości przysłony, ogniskowej, a nawet odległości ostrzenia. Oczywiście tego nie ma w szkłach sprzed 20 lat. Tutaj z pomocą przychodzi aplikacja NameThatLens.

Obraz

NameThatLens to prostu program, który uprości proces dodawana danych EXIF do zdjęć, wykonanych manualnymi, starymi szkłami bez styków. Georg Fiedler, twórca aplikacji, ma doświadczenie z wtyczkami do programów edycyjnych, lecz żadna (nawet LensTagger do Lightrooma) nie spełniły jego oczekiwań, ponieważ fotograf często wykorzystuje inne programy do obróbki, jak na przykład Darktable. Postanowił więc zrobić własną wersję edytora danych EXIF, która będzie działała pod Windowsem, Linuxem oraz macOS-em.

Obraz

Autor narzędzia zwraca jednak uwagę, że właściwie NameThatLens nie jest jego programem, a graficznym interfejsem do ExifTool, stworzonego przez Phila Harveya. Fiedler planuje jednak wydać osobny, niezależny program.

Obraz

Ważną kwestią w NameThatLens jest możliwość tworzenia profili obiektywów, autorów oraz parametrów zdjęcia. Dzięki wtyczce możecie dodać dane o prawach autorskich oraz wpisać ręcznie wszystkie dane obiektywu, w tym: ogniskową, przysłonę i nazwę szkła.

Obraz

Dotychczas zostały przetestowane różne pliki i działający zapis w formatach: JPG, ARW, ORF oraz RAF. Według Fiedlera powinny działać również inne rozszerzenia – przynajmniej w teorii. Autor zaznacza, że NameThatLens jest w fazie pierwszych testów i trzeba jeszcze wielu godzin pracy, by narzędzie zaczęło funkcjonować tak, jak należy.

Obraz

NameThatLens możecie ściągnąć ze strony internetowej, gdzie również znajdziecie więcej informacji na temat aplikacji.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)