Fotografka uratowała malutkie wiewiórki. Odwdzięczyły się jej pozowaniem

Fotografka uratowała malutkie wiewiórki. Odwdzięczyły się jej pozowaniem09.03.2021 10:52
Fotografka uratowała malutkie wiewiórki. Odwdzięczyły się jej pozowaniem
Źródło zdjęć: © © Dani Connor / [Instagram](https://www.instagram.com/daniconnorwild/)

Dani Connor upodobała sobie bardzo przyjaznych bohaterów swoich zdjęć. Wiewiórki są dla niej niesamowitym tematem do fotografowania. Tym bardziej, że gryzonie i artystka mają więź emocjonalną. Dani uratowała je przed zgubą.

Brytyjska fotografka Dani Connor podróżuje po świecie niema cały czas. W zeszłym roku odwiedził Szwecję, gdzie odkryła 4 porzucone malutkie wiewiórki. Postanowiła zająć się nimi i odchować. Dzięki jej dobremu sercu, zwierzątka przeżyły, a teraz odwdzięczają się fotografce pozując jej do pięknych zdjęć.

Cała historia zaczęła się w czerwcu 2020 roku. Pisaliśmy wtedy o Dani Connor jako opiekunce wiewiórek. Było to około 2 tygodni po śmierci jednej z jej podopiecznych – Remy. Malutki gryzoń został prawdopodobnie potrącony przez samochód. Fotografka wyprawiła pogrzeb swojej przyjaciółce i wróciła do opieki nad maluchami, które urodziła Remy.

I rescued four baby red squirrels [The Squirrels & Me]

Dani spędzała w lesie 4-6 godzin, by zajmować się wiewiórkami i odchować je trochę. Przynosiła im jedzenie i dbała o to, by były bezpieczne. Z czasem nauczyły się rozpoznawać ją po głosie i gdy tylko słyszały, że Connor jest blisko, wychodziły z dziupli i czekały na swoją przybraną mamę.

Była to doskonała okazja dla fotografki, by zrobić przepiękne zdjęcia małych wiewiórek. Z czasem 2 z nich podrosły na tyle, że postanowiły się usamodzielnić i ruszyły w świat. Po 5 miesiącach spędzonych w Szwecji, Dani wróciła do Wielkiej Brytanii, gdzie musiała zostać przez pół roku ze względu na zamknięcie granic spowodowane pandemią koronawirusa SARS-CoV-2.

Niedawno artystka powróciła do tego samego lasu, w którym znalazła maluchy. Spotkała 2 zaznajomione wcześniej wiewiórki, ale po jej ulubionej Baby Pear nie było śladu. Kilka dni później zauważyła młodą wiewiórkę, która wydawała się jej znajoma. Po przyjrzeniu się jej, okazało się, że to siostra Baby Pear, Cheburashka. Fotografka nie mogła ukryć łez wzruszenia.

Więcej zdjęć znajdziecie na Instagramie.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (3)