Naśladując National Geographic, czyli domowe fotopułapki w praktyce
W piwnicy wydawnictwa National Geographic w Waszyngtonie znajduje się jedno z ważniejszych pomieszczeń. Biuro wypełnione wiertarkami, tokarkami i innymi elektronarzędziami, gdzie pośród przewodów, układów scalonych, rozkręconych obiektywów pracują Ci, bez których wiele, wiele zdjęć znanych z okładek magazynu nigdy by nie powstało.
Źródło zdjęć: © © Marcin Dobas