Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia

Fuji X100s z pozoru niewiele różni się od poprzednika. Producent jednak wziął sobie do serca krytyczne głosy i w X100s wprowadził mnóstwo zmian. Zobaczcie jakich.

Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 1Fuji X100s © KB

Zmiany na zewnątrz aparatu

Na pierwszy rzut oka Fuji X100S praktycznie nie różni się od poprzednika. Jakość wykonania jest równie dobra. Utrzymana w stylu retro obudowa została wykonana głównie ze stopu magnezu. Dużą część aparatu pokryto czarnym tworzywem o przyjemnej, estetycznej fakturze. Po bliższym przyjrzeniu się można dostrzec sporo drobnych, ale istotnych zmian w ergonomii, które świadczą o tym, że producent słucha swoich klientów.

Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 2
© KB

Po pierwsze - zmieniono układ przełącznika trybów AF. W Fuji X100s można łatwiej przełączyć tryb MF na AF-S, które są na skrajnych pozycjach przełącznika. Pośrodku znajduje się AF-C.

Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 3
© KB

Po drugie - zamieniono miejscami przyciski AF i Drive. To rozwiązanie umożliwia wygodną zmianę punktu ostrości prawą ręką, bez konieczności odrywania oka od wizjera.

Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 4
© KB

Po trzecie - inny kształt ma też przełącznik wizjera, ulokowany z przodu. Po czwarte - lekko skorygowano nawet tarczę czasów, tryb A został bardziej odsunięty od ustawień czasu. Po piąte, przycisk RAW w prawym dolnym rogu tylnej ścianki aparatu zastąpiono przyciskiem Q. Służy on do uruchamiania skróconego menu Q, o którym więcej za chwilę. Jednak - jak już wspomniałem - największe zmiany zaszły pod obudową.

[solr id="fotoblogia-pl-50626" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://fotoblogia.pl/2602,jakimi-lustrzankami-fotografowalo-sie-w-xxi-wieku" _mphoto="lead8-135x84-cc56dbcdea10f1a182e.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]2717[/block]

Zmiany wewnątrz aparatu

Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 5
© KB

Fuji X100s został wyposażony w matrycę X-Trans CMOS II w formacie APS-C o rozdzielczości 16,3 Mpix. Inny układ pikseli w tej matrycy umożliwił wyeliminowanie z konstrukcji aparatu filtra dolnoprzepustowego. Jak wpływa na zdjęcia filtr dolnoprzepustowy, widać chociażby na przykładzie pełnoklatkowych lustrzanek Nikon D800 i D800E (pozbawionej filtra). Jakość zdjęć w tym drugim modelu jest dużo lepsza niż w pierwszym - szczegóły są lepiej oddane, fotografie są bardziej klarowne. Nowy sensor współpracuje z procesorem obrazu EXR II, dzięki któremu Fuji X100s uruchamia się o wiele szybciej, choć wciąż daleko mu do ideału.

Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 6
© KB

Aparat pracuje dosyć wydajnie, ale zdarzają się opóźnienia. Nowy procesor umożliwił też podwyższenie prędkości zdjęć seryjnych aparatu do 6 kl./s. Fuji X100S rzeczywiście osiąga taki wynik, chociaż zauważyłem poważny problem przy seryjnym zgrywaniu zdjęć w formacie RAW. Nawet na szybkiej karcie SDHC klasy 10, po kilku wykonanych klatkach, sprzęt dostawał zadyszki i przez kilka sekund nie można było podejrzeć wykonanych zdjęć. To bolączka sporej części współczesnych aparatów, i to pomimo montowania coraz bardziej wydajnych procesorów.

Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 7
© KB

Wróćmy jeszcze na chwilę do matrycy. Producent zastosował tzw. hybrydowy autofokus. Polega to na tym, że matryca ma specjalne piksele detekcji fazy, oprócz tego aparat korzysta też z detekcji kontrastu. Fuji chwali się, że przy odpowiednich warunkach urządzenie potrafi poprawnie ustawić ostrość w zaledwie 0,08 s. Trudno mi było zmierzyć aż tak dokładnie szybkość AF w Fuji X100s, ale ogólnie aparat bardzo dobrze radzi sobie z ustawieniem ostrości. Wprawdzie nie powiedziałbym, aby był to najszybszy AF na świecie, jak deklaruje Fuji, ale jest dobrze. Z pewnością jednak moduł AF jest zdecydowanie lepszy niż ten zastosowany w Fuji X100.

Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 8
© KB

Producent znacząco usprawnił też manualne ustawianie ostrości. W  nowym Fuji X100S dodano funkcję Focus Peak Highlights, znaną chociażby z Sony NEX-6 czy nowej Leiki M. W trybie ręcznego ustawiania ostrości aparat podświetla ostre punkty, co zauważalnie poprawia komfort i szybkość ostrzenia. Zmniejszono też skok pierścienia ostrości, co przekłada się na większą płynność ustawiania ostrości. Szkoda tylko, że aparat ma dosyć przeciętny ekran LCD o przekątnej 2,8 cala i 460 tys. punktów. Nie jest to wyświetlacz z najwyższej półki, a w sprzęcie tej klasy powinno się taki ekran montować. Wyświetlacz w X100S jest przyzwoity, ale kogoś, kto korzysta z ekranów o większej przekątnej oraz rozdzielczości, może trochę razić.

Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 9
© KB

Dobrze sprawdził się za to nowy, hybrydowy wizjer w Fuji X100S, który łączy zalety celownika optycznego i elektronicznego. EVF został wykonany w technologii OLED, kryje 100% kadru i ma rozdzielczość 2 360 000 punktów. Wizjer optyczny ma współczynnik powiększenia 0.5 x oraz pole widzenia wynoszące 26 stopni. Testy aparatów były dosyć krótkie, ale na pierwszy rzut oka zarówno wizjer cyfrowy, jak i optyczny pozostawiły po sobie bardzo dobre wrażenie. Podoba mi się pomysł połączenia wizjera optycznego i elektronicznego. Obydwie technologie mają swoje zalety, ale i wady. Gdy są połączone w jednym wizjerze, umiejętny fotograf może skorzystać z zalet obydwu.

Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 10
© KB

Istotne zmiany zaszły w menu. Utrzymane w ciemnej kolorystyce główne menu zostało podzielone na 8 kart: 5 dotyczących fotografowania oraz 3 z ustawieniami. W każdej karcie znajduje się nie więcej niż 7 parametrów. Dzięki takiemu układowi menu nie ma komplikujących podstron, jest przystępne i logiczne. Nawet dla osoby, która nie fotografowała za wiele aparatami tej marki, menu będzie proste i łatwe do opanowania.

Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 11
© KB

Ogromnym usprawnieniem jest też nowe, skrócone Q menu. To rozwiązanie, dobrze znane z aparatów innych marek, w końcu zawitało także do sprzętu Fuji. Po wciśnięciu przycisku Q na ekranie pojawiają się kafelki z najważniejszymi parametrami aparatu. Nie trzeba ich szukać w głównym menu - wszystko jest pod ręką.

[solr id="fotoblogia-pl-63680" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://fotoblogia.pl/1860,zwyciezca-konkursu-national-geographic-zdyskwalifikowany-przez-torbe-ktorej-nie-ma" _mphoto="preparingganadorasmall-z-36110fb.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]2718[/block]

Przykładowe zdjęcia

Premiera aparatów Fuji X100s oraz X20 odbyła się w Warszawskiej Szkole Baletowej przy ul. Moliera 2. Czasu na zdjęcia nie było za dużo, a jedynymi obiektami do fotografowania miały być młode baletnice, tańczące specjalnie dla gości. Prezentowane tu zdjęcia mają zatem charakter raczej poglądowy, a nie ściśle testowy. Na szczegółowe analizy przyjdzie czas, gdy tylko otrzymamy nowe aparaty Fuji do testów.

Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 12
1/125, ƒ/2, ISO 1000, JPEG
Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 13
1/90, ƒ/2, ISO 200, JPEG
Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 14
1/120, ƒ/2, ISO 1000, JPEG
Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 15
1/125, ƒ/2, ISO 1000, JPEG
Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 16
1/125, ƒ/2, ISO 1000, JPEG
Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 17
1/125, ƒ/2, ISO 1000, JPEG
Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 18
1/7, ƒ/2.8, ISO 200, JPEG
Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 19
ISO 200
Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 20
ISO 400
Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 21
ISO 800
Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 22
ISO 1600
Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 23
ISO 3200
Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 24
ISO 6400
Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 25
ISO 12800

Podsumowanie

Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 26
© KB

Firma Fuji wykonała kawał dobrej roboty, przygotowując model Fuji X100s. Zachowano klasyczne, piękne wzornictwo, niezłe wykonanie oraz dobry, jasny, stałoogniskowy obiektyw FUJINON 23mm f/2 (ekw. 35 mm). Producent słucha swoich klientów i wyeliminował chyba większość błędów modelu X100. Od drobiazgów w ergonomii po nowy, szybki hybrydowy autofokus. Dodano też nowy, 16-megapikselowy sensor X-Trans CMOS II w formacie APS-C bez filtra dolnoprzepustowego oraz wydajniejszy procesor EXR II. Po krótkim przeglądzie aparatu jestem z niego naprawdę zadowolony. Jednak na konkretną i dokładną ocenę trzeba poczekać do testu, który powinien się ukazać na Fotoblogii już niedługo.

Fuji X100s - pierwsze wrażenia i zdjęcia 27
Źródło artykułu: WP Fotoblogia
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE