Kolekcjoner pozwał znanego fotografa za... sprzedaż własnych odbitek

© William Eggleston
© William Eggleston
Dominik Herman

07.04.2012 07:10, aktual.: 26.07.2022 20:35

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Zwykle to fotografowie sądzą się z różnymi osobami w obronie naruszanych praw do swoich prac. Tym razem rzecz wygląda inaczej: powodem jest kolekcjoner dzieł sztuki Jonathan Sobel, a pozwanym – znany fotograf amerykański William Eggleston.

Zwykle to fotografowie sądzą się z różnymi osobami w obronie naruszanych praw do swoich prac. Tym razem rzecz wygląda inaczej: powodem jest kolekcjoner dzieł sztuki Jonathan Sobel, a pozwanym – znany fotograf amerykański William Eggleston.

Tytułem wstępu należałoby wyjaśnić, że sedno sprawy może być na pierwszy rzut oka niezrozumiałe dla osób nieśledzących rynku dzieł sztuki, na którym fotografie osiągają ceny często astronomiczne. Tutaj na koszt zakupu odbitki wpływa nie tylko sam przedmiot fotografii, ale również prestiż autora, technika wykonania, rodzaj powiększenia czy liczba kopii zdjęcia obecnych w obiegu.

Williama Egglestona, pioniera fotografii kolorowej, właściwie nie trzeba dokładniej przedstawiać. W ostatnim czasie amerykański twórca zdecydował się wyprodukować i sprzedać nowe wersje swoich klasycznych dzieł na odbitkach o rozmiarach większych od kopii wcześniej oferowanych kolekcjonerom. Takie posunięcie musiało spotkać się z niezadowoleniem nabywców, którzy zainwestowali setki tysięcy dolarów w prace wydane przed laty. Nie należy się im dziwić: nowe powiększenia na rynku muszą obniżyć wartość już posiadanych kolekcji.

Jednym z takich kolekcjonerów jest Jonathan Sobel, w którego posiadaniu znajdują się 192 prace Egglestona, warte około pięciu milionów dolarów. Sobel założył w tym tygodniu w sądzie na Manhattanie sprawę o przyznanie odszkodowania w nieujawnionej wysokości i zakaz dalszego powielania wybranych prac Egglestona. Komentując sprawę, obrońca Egglestona powiedział, że pozew jest bezpodstawny, a wydruk  nowych kopii jest jednym z praw fotografa.

Sprawie będziemy się przyglądać, ponieważ wyrok może być ciekawy dla środowiska. W zależności od decyzji sądu może się okazać, że wyceniane na wysokie sumy fotografie kolekcjonerskie są w rzeczywistości warte o wiele mniej – w sytuacji kiedy dopuszczone zostanie prawo fotografów do dowolnego powiększania liczby odbitek wydawanych w seriach limitowanych.

Źródło: [url=http://online.wsj.com/article/APd127f6bf40654a248888b37c17ad371b.html]The

Wall Street Journal[/url]

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)