Miał fotografować Mundial. Aresztowano go i słuch o nim zaginął

Miał fotografować Mundial. Aresztowano go i słuch o nim zaginął

Arya Jafari miał fotografować Mundial, lecz nigdy nie dotarł na zawody.
Arya Jafari miał fotografować Mundial, lecz nigdy nie dotarł na zawody.
Źródło zdjęć: © Journalism is not a crime
Marcin Watemborski
24.11.2022 10:14

Mundialowa gorączka szaleje w pełni. Oczy fanów piłki nożnej z całego świata są zwrócone w stronę Kataru, gdzie odbywają się mistrzostwa. Niestety nie wszyscy mogą tego doświadczyć, a jednym z nich jest zaginiony fotograf Arya Jafari z Iranu. Jego los jest tajemnicą, wiadomo, że został aresztowany.

Arya Jafari był niewygodny dla władzy

Arya Jafari miał spełnić swoje największe fotograficzne marzenie i robić zdjęcia podczas Mistrzostw Świata w piłce nożnej, które odbywają się w Katarze. Niestety nigdy do tego nie doszło, ponieważ fotograf został aresztowany 25 września 2022 r. Wiadomo, że odmówił zaprzestania realizowania materiału podczas zamieszek w Iranie, co nie spodobało się władzom.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Protesty zaczęły się po śmierci 22-letniej Mahsy Amini, która 13 września 2022 r. została zatrzymana przez specjalny oddział policji zajmujący się przestrzeganiem prawa religijnego. Powodem było to, że kobieta nie miała na głowie hidżabu ani żadnego szala. Kobiety oraz mężczyźni z całego kraju wyrażają sprzeciw wobec fanatyzmu religijnego w Iranie.

Co do Jafariego, o jego zaginięciu poinformował jego znajomy Amir Hosseini. W poście na Instagramie napisał, że Arya miał fotografować zawody w Katarze, lecz to się nigdy nie stało. Słuch o nim zaginął. Jego ostatni post na Twitterze pochodzi z 21 września 2022 r. Nikt nie wie, co się z nim dzieje.

Na Twitterze pojawił się wpis na stronie drużyny reprezentacji Iranu w piłce nożnej, w którym prowadzący Saman Javadi napisał o sprawie. Zwrócił uwagę, że Arya Jafari nie pojawił się na konferencji prasowej, ponieważ trafił do więzienia. Podkreślił również, że Jafari wykonywał swoją pracę i nie jest jedynym uwięzionym dziennikarzem, który jest niewygodny dla władzy.

Kiedyś Iran tętnił życiem, lecz nie za długo

Zanim w Iranie doszło do rewolucji islamskiej, kraj się rozwijał i był kulturowo bardzo zbliżony do państw zachodnich. "Biała rewolucja", którą zapoczątkował Mohammad Reza Pahlawi i jego polityka przyjaźni z USA, była czasem rozwoju dla Iranu. Kobiety zyskały prawa wyborcze, kraj przeszedł reformę rolnictwa i postawiono na edukację.

W Iranie powstały liczne instytucje policyjne. Duchowni byli przeciwni jego działaniom. Opozycji politycznej przewodził ajatollah Chomejni, który w połowie lat 60. XX wieku wyjechał do Iraku, gdzie podkreślał znaczenie islamu dla świata. W latach 70. w Iranie narastał fanatyzm, a biedni obywatele domagali się wprowadzenia szyickich zasad życia.

W styczniu 1978 r. doszło do rozruchów w mieście Kom. Po opublikowaniu kłamliwego artykułu na temat Chomejniego, na ulice wyszli studenci i duchowni. Wiele osób zginęło. Podczas 40-dniowego szyickiego zwyczaju opłakiwania zmarłych, w wielu miastach przeszły marsze żałobne. Ludzie wykrzykiwali hasła skierowane we władzę. Fanatycy niszczyli wszystko, co kojarzyło się z zachodnim stylem życia, w tym hotele i kina.

We wrześniu został wprowadzony stan wojenny. Podczas "Czarnego Piątku" zabito 60 osób, a ponad 200 zostało rannych. Demonstranci stali naprzeciwko wojska. Rząd stracił poparcie. Chomejni przeniósł się do Paryża, gdzie w styczniu 1979 r. założył Radę Rewolucyjną. Po powrocie ajatollaha do Teheranu wybuchły walki między jego zwolennikami a przeciwnikami.

W wyniku protestów i starć 1 kwietnia 1979 r. została proklamowana republika islamska, co było praktycznym końcem rządów przychylnych USA. Od tamtego czasu Iran stał się państwem islamskim, a prawo szariatu zagościło na dobre, co przyczyniło się do upadku kultury opartej na zachodniej modzie.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (4)