Najpierw ukradli mu zdjęcia, a później wystawili fakturę. LAION się nie cacka
Robert Kneschke zajmuje się zawodowo fotografią stockową. Jego twórczość można kupić w bankach zdjęć na różne potrzeby. Dowiedział się jednak, że jego fotografie posłużyły do trenowania sztucznej inteligencji i zażądał ich usunięcia. Wtem otrzymał wezwanie do zapłaty.
Źródło zdjęć: © Licencjodawca