Nie chcesz sprzedać zdjęć? Trudno, sami sobie weźmiemy

Nie chcesz sprzedać zdjęć? Trudno, sami sobie weźmiemy27.02.2013 08:00
Nie chcesz sprzedać zdjęć? Trudno, sami sobie weźmiemy
Olga Drenda

Brandon Stanton, fotograf prowadzący popularny blog street photo Humans of New York, odmówił firmie DKNY sprzedaży swoich zdjęć. Dom mody nie przejął się jego decyzją i wykorzystał 300 fotografii do dekoracji witryn sklepowych bez zgody ich autora. Przeliczyli się, ponieważ w dobie Internetu takie rzeczy nie uchodzą na sucho.

Znana firma odzieżowa DKNY zaproponowała Brandonowi Stantonowi – autorowi popularnego blogu street photo Humans of New York – wykorzystanie jego zdjęć w wiosennej kampanii marki (dokładnie chodziło o kwotę 15 tys. dolarów za 300 zdjęć, którą autor uznał za niewystarczającą jak na tak dużego klienta). Stanton odmówił, ale dla DKNY nie miało to większego znaczenia, ponieważ wspomniane 300 zdjęć jego autorstwa i tak stało się częścią dekoracji witryn sklepowych. Być może firma liczyła na to, że sprawa rozejdzie się po kościach i nikt nic nie zauważy, ale prawdopodobnie nie wzięła pod uwagę tego, że dzięki mediom społecznościowym szydło o wiele szybciej i częściej wychodzi z worka.

[solr id="fotoblogia-pl-64461" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://olga.drenda.fotoblogia.pl/1815,czy-w-ue-przysluguje-dwuletnia-gwarancja-na-sprzet-fakty-i-mity" _mphoto="3201853932-770ba922a8-z--d34ecca.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]2695[/block][block src="solr" position="inside"]2695[/block]

Stanton dowiedział się o wszystkim z Facebooka. Jeden z fanów jego profilu zamieścił na nim zdjęcie przedstawiające witrynę sklepu DKNY w Bangkoku, a na niej... dziesiątki zdjęć znanych z Humans of New York. Autor wydał oświadczenie, w którym ogłosił, że wie o całej sprawie i domaga się odszkodowania od DKNY – wpłaty 100 tys. dolarów na konto oddziału YMCA w nowojorskiej dzielnicy Bedford-Stuyvesant z przeznaczeniem na wakacje dla dzieci z okolicy.

[solr id="fotoblogia-pl-64461" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://olga.drenda.fotoblogia.pl/1815,czy-w-ue-przysluguje-dwuletnia-gwarancja-na-sprzet-fakty-i-mity" _mphoto="3201853932-770ba922a8-z--d34ecca.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]2695[/block][block src="solr" position="inside"]2695[/block]

Jednocześnie Facebook okazał się najskuteczniejszą drogą rozwiązywania konfliktów. Wczoraj firma DKNY opublikowała odpowiedź, w której przyznała się do błędu. Publikację zdjęć jej przedstawiciele przypisali „omyłkowemu wykorzystaniu makiety stworzonej na wewnętrzne potrzeby firmy” i zgodzili się na wpłacenie kwoty 25 tys. dolarów na wskazany przez Stantona cel.

Fotograf zgodził się na zaproponowane przez DKNY rozwiązanie, dodając, że w dobre intencje firmy wierzy na słowo. Czy była to jedynie zwyczajna pomyłka, czy sprytna wymówka – nie nam oceniać, jednak niezależnie od tego przykro pisać po raz kolejny o przypadku wykorzystania zdjęć fotografa bez jego zgody. To temat, który wyjątkowo często gości na łamach Fotoblogii, i niestety – jego końca wciąż nie widać.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)