El Capitan to wzgórze, na którego zboczu znajduje się wodospad Horsetail, znany jako "ogniospad". Co roku pod koniec lutego można zaobserwować tam wspaniały spektakl świateł. Zachodzące słońce łamie się wówczas w spadającej wodzie tak, że wygląda, jakby wodospad płonął.
Odwiedzający park Yosemite nagrali mnóstwo filmów, które od razu obiegły sieć. Tym razem nie chodzi tylko o sam "ogniospad", a o całe zbocze El Capitan. Ludzie mówią, że słyszeli huk, przypominający potężny grom. Ludzie nie mogli uwierzyć w to, co widzą. Od zbocza oderwał się ogromny fragment skały.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOCzy warto kupić laptop MacBook Pro 14 (2023)?
Widzowie mówili, że wyglądało to, jakby z El Capitan spadał fortepian w zwolnionym tempie. Było to największe takie zjawisko od 2017 roku. Turyści wspominają, że wszystko wyglądało tak, jakby odłamywanie się skały rozpoczęło się z wysokości wodospadu Horsetail.
Rzecznik prasowy Yosemite mówi, że oderwany fragment miał między 765, a 2000 m kw. Był przeogromny. Mimo tego wciąż był mniejszy niż ten zarejestrowany 6 lat temu. Niestety sytuacja skończyła się tragedią. Na miejscu zmarł jeden z miłośników wspinaczki. Jeszcze jedna osoba została ranna.