Takiej decyzji można było się spodziewać już dawno temu. Ostatni nowy aparat systemu Cztery Trzecie został zaprezentowany 6,5 roku temu. Od tego czasu Olympus nie pokazał żadnej nowości w tej kategorii. Mocno rozwija natomiast system Mikro Cztery Trzecie, czego świetnym dowodem są flagowe modele Olympus OM-D E-M1 Mark II, E-M5 Mark II czy PEN-F.
Cztery Trzecie był pierwszym w historii systemem od podstaw zaprojektowanym dla fotografii cyfrowej. Pierwszy aparat systemu Cztery Trzecie został zaprezentowany w 2003 roku. Była to lustrzanka cyfrowa Olympus E-1, która miała sensor CCD o wielkości 17,3×13 mm i rozdzielczości 5 megapikseli, oferując czułość do ISO 800 (rozszerzalna do ISO 3200) oraz prędkość do 3 kl./s. Z czasem Olympus zaprezentował jeszcze 13 modeli aparatów systemu 4/3 oraz 20 obiektywów Zuiko Digital. Aparaty te były nieco mniejsze od lustrzanek z matrycami APS-C oraz FF i były cenione przez wielu fotografów. Podobnie zresztą, jak świetne optycznie szkła Zuiko Digital.
Śmierć systemu Cztery Trzecie była wieszczona już w 2008 roku. Wtedy to Olympus razem z Panasonikiem zaprezentował nowy system Mikro Cztery Trzecie, który wykorzystuje matryce o tym samym rozmiarze, ale aparaty są pozbawione lustra i mają inny bagnet. To po prostu bezlusterkowce. Obie firmy z powodzeniem rozwijają system Mikro Cztery Trzecie do dzisiaj, tymczasem aparaty 4/3 nie wytrzymały rywalizacji z lustrzankami. Zaprzestanie produkcji obiektywów do systemu Cztery Trzecie ma sprawić, że Olympus będzie jeszcze intensywniej rozwijał system szkieł M 4/3. To dobra decyzja, ponieważ system 4/3 już od dawna jest praktycznie martwy, a M 4/3 idzie w dobrym kierunku i potrzebuje jeszcze więcej uwagi. Oby ta decyzja posłużyła Olympusowi.