Ostatnie chwile, aby doświadczyć pracy w gazecie?

Ostatnie chwile, aby doświadczyć pracy w gazecie?24.01.2013 14:25
© Jonas Bendiksen / źródło: wired.com
© Jonas Bendiksen / źródło: wired.com
Olga Drenda

Dlaczego doświadczony fotograf agencji Magnum przeniósł się do Norwegii, aby pracować w lokalnej gazecie dla 8000 mieszkańców?

Praktycznie codziennie trafiam na rozmaite opinie o śmierci drukowanej prasy. Sama wolę unikać generalizacji i trzymam się z dala od takich skrajnych wypowiedzi. Rynek mediów się zmienia, ale chyba jeszcze za wcześnie na wydawanie wyroków śmierci. Na razie papier wciąż jest z nami, na jak długo, zobaczymy. Wiadomo na pewno, że na kryzysie, prawdziwym czy domniemanym, tracą fotografowie (nie mówiąc o fotoedytorach). Cięcia i dopływ tanich materiałów z sieci sprawiły, że stała posada w redakcji jest już dzisiaj rzadkością. Reporter jest jednocześnie własnym agentem.

[solr id="fotoblogia-pl-54594" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://fotoblogia.pl/2380,fotografia-moze-uratowac-prase-drukowana-lokalna-gazeta-dowodem" _mphoto="the-herald-zrodlo-petapi-a2cf613.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]2594[/block]

Jonas Bendiksen, współpracownik agencji Magnum, postanowił przekonać się osobiście, jak wygląda praca w lokalnej gazecie. Wyjechał na północ Norwegii, zamieszkał w miejscowości Sortland i zatrudnił się jako reporter gazety „Bladet Vesterålen” o ośmiotysięcznym nakładzie.

Bendiksen pracował dla „National Geographic”, „The Independent” i „Newsweeka”, zebrał też niemało nagród. Dlaczego zdecydował się skurczyć swoje ambicje ze skali światowej do powiatowej?

[solr id="fotoblogia-pl-60304" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://olga.drenda.fotoblogia.pl/2046,z-aparatem-w-drodze-fotografia-w-podrozy-poradnik-2" _mphoto="marcin-jamkowski-0211-60-92ad193.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]2595[/block]

Ja nie jestem zdziwiona jego decyzją. Norwegia jest jednym z najzamożniejszych krajów świata i dobrym miejscem do życia. Nawet reporter małej gazety ma tam duże szanse na przyzwoity, regularny zarobek. Jest jednak coś jeszcze. Jako reporter „Bladet Vesterålen” Bendiksen ma większe możliwości realizacji projektów, na które internetowe media nie mają czasu: prawdziwych reportaży, pogłębionych historii.

Wielu fotografów zgadza się z opinią, że jednym z największych wyzwań jest znalezienie wielu interesujących pomysłów na zdjęcie w jednym miejscu, na ograniczonym terenie. Sally Mann na warsztatach, które prowadziła, poleciła studentom wypstrykać trzy rolki filmu wyłącznie w łazience. Bendiksen przyznaje, że to jedna z rzeczy, które go motywują. „Praca w małej miejscowości to doświadczenie, które wyostrzy mój wzrok”, powiedział.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)