Panasonic Lumix TZ20 - test [część 1]

Panasonic Lumix TZ20 - test [część 1]04.05.2011 12:38
Panasonic Lumix TZ20 - test
Panasonic Lumix TZ20 - test
Mateusz Gołąb

Rok temu miałem okazję testować wcześniejszy model Lumix TZ10. Panasonic poszedł przetartym szlakiem i na pierwszy rzut oka aparaty różnią się jedynie detalami, więc obsługa pozostała niemal taka sama. Trochę zmian pojawiło się wewnątrz - nie jest to rewolucja, raczej ewolucja. Oto najnowszy travel zoom japońskiego producenta - Panasonic Lumix TZ20.

Rok temu miałem okazję testować wcześniejszy model Lumix TZ10. Panasonic poszedł przetartym szlakiem i na pierwszy rzut oka aparaty różnią się jedynie detalami, więc obsługa pozostała niemal taka sama. Trochę zmian pojawiło się wewnątrz - nie jest to rewolucja, raczej ewolucja. Oto najnowszy travel zoom japońskiego producenta - Panasonic Lumix TZ20.

Specyfikacja i pierwsze wrażenia

Możliwość skorzystania z 16-krotnego zoomu nie jest ostatnim słowem Lumiksa TZ20 - do dyspozycji jest jeszcze kilka innych opcji przybliżania fotografowanych motywów: dodatkowy zoom optyczny EZ, inteligentna technologia superrozdzielczości i.ZOOM czy zwykły zoom cyfrowy. Tych kilka technologii można ze sobą łączyć i w efekcie uzyskać kosmiczną wartość zoomu (więcej na ten temat przy okazji zdjęć testowych).

Matryca o rozdzielczości 14,1 megapiksela w połączeniu z układem Venus Engine pozwala na rejestrowanie zdjęć w pełnej rozdzielczości i prędkości 10 klatek na sekundę. Większe prędkości - do 60 kl./s - są dostępne przy zmniejszonej liczbie pikseli.

TZ10 miał wbudowany odbiornik GPS, TZ20... również został w niego wyposażony. To bardzo wygodne rozwiązanie dla podróżników, jednak jak każde tego typu urządzenie, szybko zużywa zapasy energii. Jest nieco lepiej niż u poprzedniku (odczucie subiektywne), ale warto o tym pamiętać podczas wyjazdów.

Oprócz zmienionej optyki z większym zoomem, matrycy o nieco większej rozdzielczości i kilku szczegółów na obudowie, nowy, najwyższy model serii TZ ma ekran dotykowy LCD o przekątnej 3 cali. Z dotyku można korzystać zarówno podczas przeglądania zdjęć (przewijanie palcem), jak i podczas robienia zdjęć (sterowanie aufotokusem, zoomem i inne).

Panasonic Lumix TZ20
Panasonic Lumix TZ20

Nie można pominąć bardzo ładnie wyglądającej w materiałach informacyjnych funkcji, czyli nagrywania filmów o jakości Full HD 1920 x 1080 50i (w systemie PAL) w formacie AVCHD. W trybie filmowania działają stabilizacja obrazu POWER O.I.S., wykrywanie twarzy i wszelkie dostępne w Lumiksie inteligentne tryby pracy.

Wiele kontrowersji wzbudza format stosowany przez firmę Panasonic do zapisywania wideo. Poprosiłem Szymona z HDTVmania.pl o mały komentarz w tej sprawie. Oto on:

AVCHD jest obecnie obsługiwane przez większość nowych urządzeń (telewizory, odtwarzacze itp.) i może mieć lepszą jakość niż np. pliki .MOV. Ja patrzę jednak na sprzęt elektroniczny z perspektywy przeciętnego użytkownika, ponieważ to on stanowi większość na rynku. I dla takiego odbiorcy AVCHD to koszmar. Ostatnie, czego oczekuję od kamery/aparatu, to by po powrocie z rodzinnej imprezy zastanawiać się, jak odtworzyć nagrane filmiki. Chcę po prostu znaleźć na karcie pamięci plik w znanym formacie, kliknąć w niego dwa razy i obejrzeć. W AVCHD nic nie jest tak proste. Panasonic uporczywie trzyma się tego formatu i raczej nieprędko się to zmieni. Można to kochać lub nienawidzić. Ja nienawidzę.

Szymon dodał również, że po uzbrojeniu się w odpowiednie oprogramowanie z odtwarzaniem i montażem AVCHD nie ma problemu. Tyle że zwykłe pliki .MP4, .AVI czy .MOV są bardziej przyjazne dla użytkownika. Chodzi głównie o to, że na karcie pamięci z zapisanym filmem AVCHD nie ma jednego pliku z filmem, a system folderów z różnymi danymi.

Ważną, modną funkcją dodaną do Lumiksa TZ20 jest możliwość robienia zdjęć trójwymiarowych. W tym trybie aparat wykona 20 zdjęć jako panoramę, potem wybiera z nich dwa najbardziej odpowiednie i łączy w dwa obrazy, dla każdego oka osobno. Można je oglądać na telewizorach i innych urządzeniach przystosowanych do wyświetlania trójwymiarowych obrazów w formacie MPO.

Trochę danych technicznych

Panasonic Lumix T20
Panasonic Lumix T20

Teoretycznie aparat dla podróżnika powinien jeszcze być w jakimś stopniu uszczelniony i zabezpieczony przed wilgocią, wodą czy piaskiem. Niestety, nie przyszła jeszcze na to pora w tym wydaniu serii TZ - myślę, że będzie to jednak obowiązkowy dodatek w kolejnych wersjach.

Wielkość i waga TZ20 są podobne jak w poprzednich wersjach, czyli optymalne. Nie jest to lekki, plastikowy kompakt - czuje się go w ręku. Panasonic zdążył nas przyzwyczaić do świetnie wykonanych produktów z wyższej półki.

Obsługa

Mimo wprowadzenia w TZ20 dotykowego ekranu LCD z tyłu aparatu pozostawiono komplet przycisków. I bardzo dobrze, że Panasonic nie popłynął z nurtem “zeroprzyciskowych” aparatów typu smartfon. Aparat fotograficzny powinien mieć przyciski.

Tradycjonaliści zapewne nie zwrócą uwagi na dotykowy ekran, chyba że przez przypadek. Standardowo zdjęcie można zrobić, korzystając ze spustu migawki i używając przy tym różnych trybów autofokusa. W przypadku ekranu dotykowego dochodzi jeszcze możliwość uruchomienia migawki z pomocą dotyku - i to akurat chyba nie jest najwygodniejsze rozwiązanie.

Pansonic Lumix TZ20 - dotykowy ekran LCD
Pansonic Lumix TZ20 - dotykowy ekran LCD

Dotykowy ekran ma jednak wiele innych zalet, które widać przy ustawianiu ostrości - użytkownik wskazuje miejsce, na które aparat ma ustawić ostrość, i parametry ekspozycji, również przy włączonym pomiarze punktowym AF. To pozwala na precyzyjne skomponowanie zdjęcia. Również w przypadku trybu śledzenia obiektu można go wskazać palcem. Sam ekran działa bardzo dobrze, ikony są odpowiedniej wielkości (za pomocą dotyku można sterować również zoomem). Teoretycznie rozdzielczość LCD na poziomie 460 tys. pikseli to obecnie niedużo, jednak jakość i odwzorowanie kolorów są na wysokim poziomie.

Ekran dotykowy jest wprost stworzony do przeglądania zrobionych zdjęć. Nie jest to może wygoda, jaką zapewniają nowoczesne smartfony z wielodotykowym sposobem obsługi, ale i tak komfort jest większy niż w przypadku manipulowania przyciskami.

Wielbiciele kręcenia filmów docenią całkiem nieźle radzący sobie aktywny tryb stabilizacji obrazu, który szczególnie sprawdza się w przypadku filmowania w ruchu, kiedy się idzie. Nie dość, że funkcja przydatna, to jeszcze działa - jak widać na poniższych przykładach.

Aktywna stabilizacja obrazu wyłączona:

Aktywna stabilizacja obrazu włączona:

Panasonic Lumix TZ20 vs TZ10

Jest różnica w optyce - TZ20 ma zakres ogniskowej zaczynający się od 24 mm, a starszy model - od 25 mm. To niedużo, ale jednak jest.

Porównując wygląd aparatów, można mieć problemy z ich odróżnieniem. Jednak diabeł tkwi w szczegółach. Tylna ścianka pozbawiona została jednego tylko przycisku, który został przeniesiony na górną część korpusu. Chodzi o dedykowany przycisk do uruchamiania nagrywania wideo - umieszczono go opodal spustu migawki, w niewielkim wgłębieniu. I to chyba dobre rozwiązanie.

Małe podsumowanie

[plus] zwarta i solidna obudowa

[plus] wbudowany moduł GPS

[plus] wygoda obsługi za sprawą ekranu dotykowego

[plus] duży zakres ogniskowych

[plus] nagrywanie filmów Full HD

[plus] sprawnie działająca stabilizacja obrazu

[plus] możliwość robienia zdjęć trójwymiarowych

[minus] duże zapotrzebowanie na energię moduł GPS

[minus] brak możliwości tworzenia panoramy bezpośrednio w aparacie

[minus] cena

  • Panasonic Lumix TZ20 - test
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix T20
  • Pansonic Lumix TZ20 - dotykowy ekran LCD
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
  • Panasonic Lumix TZ20
[1/22]
Panasonic Lumix TZ20 - test
Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)