Pobili się o miejscówkę do zdjęć. Turyści byli niezwykle agresywni

Sytuacja przy urwisku stała się niebezpieczna.
Sytuacja przy urwisku stała się niebezpieczna.
Źródło zdjęć: © X
Marcin Watemborski

25.09.2023 12:59, aktual.: 25.09.2023 17:33

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Czytając o tej sytuacji, przygotujcie się na głębokie westchnięcie. Zachowanie niektórych ludzi potrafi wprawić w zakłopotanie, a doskonałym przykładem tego jest to, co zrobiło dwóch mężczyzn, którzy odwiedzili bardzo znane miejsce w Brazylii.

Jakiś czas temu pisaliśmy o ekstremalnie znanych miejscach fotograficznych na Instagramie. Jednym z takich jest Pedra do Telegrafo w okolicy Rio de Janeiro w Brazylii. Widok rozciągający się z urwiska to gwarantowana lawina serduszek w mediach społecznościowych.

Wierzcie lub nie, ale kolejka do wspomnianej miejscówki rozciąga się na długie metry. Każdy, kto tam jest, chce zrobić sobie pamiątkową fotkę. Wszystko dlatego, że zdjęcie można zrobić tak, jakby osoba na nim wisiała nad ogromną przepaścią, zaś tło stanowi przepiękny widok. Rzeczywistość jest inna – to wszystko gra perspektywą. Naprawdę bohaterowi zdjęć nie grozi niebezpieczeństwo, a przynajmniej nie upadek.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jednak nie jest tam 100-procentowo bezpiecznie. Ludzie czekający w kolejce bywają poirytowani i mogą być agresywni. Dwóch panów, którzy byli wybitnie zmęczeni długimi minutami spędzonymi w słońcu, dało upust swoim emocjom i zaczęło się bić. Tutaj zagrożenie upadkiem było jednak realne. Wystarczyłoby kilka kroków w złym kierunku i nieszczęście gotowe.

Powodem zamieszania było to, że obcy mężczyzna wszedł w kadr partnerki innego pana, który pozował do zdjęcia. Najgorsze było to, że jeden z mężczyzn kopnął drugiego i obaj sturlali się w kierunku przepaści. Na szczęście zatrzymali się przed krawędzią. Tragedia wisiała w powietrzu. Chwilę później emocje trochę opadły i zamiast dalszych rękoczynów było słychać jedynie obelgi.

Marcin Watemborski, redaktor prowadzący Fotoblogii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)