Praga i zimowy wieczór - najlepszy film z Canona 1D Mark IV

Praga i zimowy wieczór - najlepszy film z Canona 1D Mark IV
24.12.2009 08:13
Canon 1D Mark IV - najlepszy film, jaki do tej pory widziałem
Canon 1D Mark IV - najlepszy film, jaki do tej pory widziałem
Krzysztof Basel
Krzysztof Basel

Widzieliśmy już kilka produkcji wykonanych Canonem 1D Mark IV. Ten film bije na głowę je wszystkie. To subtelne, przemyślane i wzruszające dzieło nakręcone przez reżysera Philipa Blooma. Jego filmy już gościły na naszym blogu, ale ten jest zdecydowanie najlepszy. Przygotujcie się na dawkę wyśmienitej jakości nagrania mroźnego wieczoru w Pradze. Oglądajcie koniecznie w HD na całym ekranie.

Widzieliśmy już kilka produkcji wykonanych Canonem 1D Mark IV. Ten film bije na głowę je wszystkie. To subtelne, przemyślane i wzruszające dzieło nakręcone przez reżysera Philipa Blooma. Jego filmy już gościły na naszym blogu, ale ten jest zdecydowanie najlepszy. Przygotujcie się na dawkę wyśmienitej jakości nagrania mroźnego wieczoru w Pradze. Oglądajcie koniecznie w HD na całym ekranie.

Film został przygotowany przez cenionego reżysera filmowego Philipa Blooma, który testował w Pradze przedprodukcyjny egzemplarz Canona 1D Mark IV wraz z producentem studia Lucasfilm Rickiem McCallum. Aparat przeszedł trudny test. Wszystkie zdjęcia były kręcony w nocy, przy ostrym mrozie i padającym od czasu do czasu śniegu. Bloom pracował tylko na wysokich czułościach ISO. Jak podaje na swoim blogu, aparat świetnie radzi sobie z ISO 3200, nieco gorzej z ISO 6400, gdzie zaczynają być mocno widoczne szumy.

Dawno nie widziałem tak subtelnego, pięknego filmu testującego możliwości lustrzanki. Pamiętajmy, to tylko prosta próbka możliwości. Film powstał w 1 wieczór, a potem był jeszcze obrobiony w programie Final Cut Pro 7. Reżyser miał jednak ze sobą całą masę sprzętu. Oprócz wspomnianego Canona 1D Mark IV zabrał do Pragi także walizę obiektywów: 16-35mm f2.8 L, 24m F1.4 L, 24mm f3.5 TS L, 35mm F1.4 L, 50mm F1.2 L, 85 F1.2 L, 70-200mm F2.8L i trochę przeróżnych statywów.

Więcej informacji o wyprawie do Pragi znajdziecie na blogu Philipa Blooma.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)