Przerażająca potęga żywiołu. Huragan Ian widziany z kosmosu jest ogromny

Huragan Ian jest ogromny. Podmuchy wiatru sięgają 218 km/h.
Huragan Ian jest ogromny. Podmuchy wiatru sięgają 218 km/h.
Źródło zdjęć: © Twitter | ISS
Marcin Watemborski

28.09.2022 08:47, aktual.: 28.09.2022 09:45

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Huragan Ian to potężny wiatr siejący spustoszenie. Pierwsi przekonali się o tym mieszkańcy Kuby, a niebawem jego siłę odczują mieszkańcy Florydy (USA). Z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej widać, jak wielki jest huragan Ian. To zdjęcie jeży włos na głowie.

Niesamowite zdjęcie żywiołu 

Nie ma wątpliwości co do tego, że huragan Ian jest naprawdę potężny. Orbitująca wokół Ziemi Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (International Space Station, ISS) zarejestrowała potężny wiatr, gdy przybierał na sile, będąc tuż nad Kubą

Kadr został ujęty przez zewnętrzną kamerę ISS umieszczoną na wysięgniku. Dzięki odpowiedniemu ułożeniu narzędzia, astronauci oraz inni naukowcy mogą przyglądać się dokładnie temu, co dzieje się na Ziemi. Zdjęcie, które widzicie zostało zarejestrowane z wysokości ok 480 km.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Huragan Ian to wielkie zagrożenie

Jak podaje Wirtualna Polska, huragan Ian uderzył w Kubę z potężną siłą. Wiatr dochodził nawet do 218 km/h, co odnotowała stacja meteorologiczna w San Juan y Martinez. Władze ewakuowały setki ludzi, zostało zniszczone mnóstwo domów – podmuchy zrywały dachy oraz linie wysokiego napięcia i łamały drzewa. Wraz z huraganem pojawiły się ulewne deszcze, które sięgały 140-202 mm. 

Amerykański stan Floryda również jest zagrożony. Przez to, że wiatr stale przybiera na sile, gubernator Ron DeSantis ogłosił stan wyjątkowy, jak podaje Wirtualna Polska. W gotowości jest Gwardia Narodowa Florydy, która od kilku dni pomaga mieszkańcom zabezpieczać domy. Już w niedzielę tworzyły się potężne kolejki do sklepów – ludzie wykupowali żywność, najpotrzebniejsze towary oraz agregaty prądotwórcze. 

Marcin Watemborski, redaktor prowadzący Fotoblogii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)