Niedawno pisaliśmy o plotkach na temat iPhone'a 7 Plus wyposażonego w dwa tylne aparaty. Według nieoficjalnych informacji jeden obiektyw ma być szerokokątny, a drugi tele. Celem takiego działania jest uzupełnianie ogniskowych oraz stworzenie obrazu o możliwie najwyższej jakości.
Kenichiro Yoshida odpowiadający za finanse w Sony potwierdził plotki o tym, że w przeciągu najbliższych kilku lat technologia podwójnych aparatów w smarfonach zostanie wdrożona u „znaczących graczy na rynku”.
WIDEOiPhone 7 Concept Renderings & Designs by Martin Hajek - No Commentary-Version
Telefony z dwoma rejestratorami z tyłu są rozważane jako wielki krok w rozwoju tego rynku. Z drugiej strony może być to tylko chęć zagłuszenia zamieszania wokół takich produktów jak HTC One M8, albo LG V10.
Zapewne niedługo zobaczymy jak firmy produkujące smartfony będą się prześcigały w technologii podwójnych aparatów, wynosząc jakość obrazka na poziom lustrzanek cyfrowych. Póki co, powinniśmy postrzegać to jako zagranie marketingowe, ale kto wie – może za rok, czy dwa lata masowy rynek zaleje się takimi urządzeniami.
Obecnie aparaty w smartfonach dają przeciętnemu użytkownikowi zadowalającą jakość obrazka, co sprawia, że rynek amatorskich aparatów kompaktowych upada. Wielu producentów odeszło od produkcji niedrogich "małpek". Powodem jest znaczny spadek sprzedaży - użytkownikowi łatwiej jest zabrać ze sobą na wakacje telefon, który stał się urządzeniem wielofunkcyjnym.
Zakładając, że plotki się potwierdzą - faktycznie będziemy mogli zaobserwować ogromne zmiany nie tylko na rynku amatorskim, ale i profesjonalnym. Pamiętacie sytuację, kiedy z Chicago Sun-Times zostali zwolnieni fotografowie?