Tym razem postanowiłem, że nie będę się rozpisywać na temat najlżejszego obiektywu stałoogniskowego do pełnoklatkowych bezlusterkowców, czyli Sony FE 400 mm f/2.8 GM OSS, a spróbuję czegoś nowego. W pracy korzystałem z reporterskiego korpusu Sony A9.
Mam nadzieję, że ta forma będzie dla was przyjemniejsza w odbiorze. Usiądźcie zatem wygodnie w fotelu i posłuchajcie, dlaczego jechałem do Zakopanego aż 13 godzin oraz, jak Rafał z Sony biegał ze sprzętem za ponad 220 tysięcy złotych na ramionach. Jeśli chcecie na spokojnie zobaczyć zdjęcia ze skoków, to rzućcie okiem na poniższą galerię.