Sony robi aparaty z plastiku z odzysku. Takiego rozwiązania potrzebuje świat

Sony robi aparaty z plastiku z odzysku. Takiego rozwiązania potrzebuje świat

Z SORPLAS-u wykonany jest m.in. aparat Sony A7 IV.
Z SORPLAS-u wykonany jest m.in. aparat Sony A7 IV.
Źródło zdjęć: © YouTube
Marcin Watemborski
17.05.2023 15:12

Zawsze, gdy czytamy, że jakaś firma sięga po materiały z recyklingu, przybijamy im telepatyczną piątkę. Sony w zeszłym roku ogłosiło, że do 2030 r. chce być firmą zeroemisyjną, co jest trudne w przemyśle. Jednym z pierwszych kroków jest korzystanie z materiału o nazwie SORPLAS.

SORPLAS to specjalnie opracowany granulat. Powstaje on z recyklingu plastiku. Dzięki sypkiej formie może być łatwiej składowany, bo przyjmuje kształt opakowania, a co za tym idzie – wydajniej transportowany. Już samo to działanie zmniejsza ślad węglowy. SOLRPLAS powstaje ze starych płyt CD, butelek na wodę oraz plastikowych paneli.

Wykorzystanie materiałów z recyklingu do tworzenia nowego sprzętu to też świetne rozwiązanie. Wykorzystanie specjalnej mieszanki SORPLAS-u oraz innych materiałów pozwala na uzyskanie obudów aparatów bez utraty jakości w porównaniu do tradycyjnego plastiku.

Oprócz sprzętu fotograficznego SORPLAS jest używany do przykładowo do produkcji telewizorów OLED, jak tez niektórych akcesoriów, które kompletnie są wykonane właśnie z tego tworzywa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wśród komentujących tę zmianę, większość głosów jest pozytywnych, co bardzo cieszy. Zdarzają się też tacy, którzy oburzają się na myśl posiadaniu aparatu za dziesiątki tysięcy, który powstał z materiałów pochodzących z recyklingu.

Ma to znaczenie jedynie pod kątem ideologicznym, ponieważ sam materiał i obudowy nie są wcale gorszej jakości. Tutaj należy podkreślić, że wykorzystanie SORLPLAS-u pozwala zmniejszyć emisję dwutlenku węgla aż o 70 proc. w porównaniu do tradycyjnych tworzy sztucznych.

Jeśli zastanawiacie się, jakie aparaty Sony są chociaż częściowo stworzone z 

SORPLAS-u to są to następujące modele:

  • Sony A7 IV,


  • aparaty serii ZV,


  • kamera Sony FX30.

Mieliśmy w rękach każdy z tych produktów i możemy stwierdzić śmiało – różnicy nie widać.

Marcin Watemborski, redaktor prowadzący Fotoblogii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)