Puchacz prążkowany, nazywany również puchaczem Shelleya (Bubo shelleyi) to niezwykle rzadki gatunek. Ptaki uznaje się za jedne z największych sów świata. Długość ciała dorosłych osobników może przekraczać pół metra, a ich waga nawet 12 kilogramów. Imponujące zwierzęta żyją w tropikalnych lasach deszczowych Afryki, ale formalnie po raz ostatni na wolności widziano je w latach 70. XIX wieku.
Tajemnicza sowa z Afryki
Jedyne znane fotografie tego gatunku, to stare zdjęcie puchacza prążkowanego w niewoli w antwerpskim zoo z 1975 roku oraz niewyraźna fotografia, wykonana w Kongo w 2005 roku. Przedstawia ona rozmytą plamę, więc trudno ocenić, czy rzeczywiście na fotografii widnieje sowi olbrzym.
Najnowsze zdjęcie puchacza prążkowanego powstało 16 października 2021 roku w rezerwacie leśnym Atewa Range w południowo-wschodniej Ghanie. Dr Joseph Tobias z Wydziału Nauk Przyrodniczych w Imperial College London i niezależny ekolog, dr Robert Williams, mieli bardzo dużo szczęścia. W leśnym gąszczu dostrzegli ogromnego ptaka o ciemnym, prążkowanym umaszczeniu.
"Był tak duży, że początkowo myśleliśmy, że to orzeł" – przekazał dr Tobias w oświadczeniu. Dodał: "na szczęście przysiadł na niskiej gałęzi, a kiedy podnieśliśmy lornetkę, opadły nam szczęki. W afrykańskich lasach deszczowych nie ma tak dużych sów".
Wykonana fotografia była bardzo wyraźna, dlatego można było potwierdzić, że przedstawia puchacza prążkowego. Widać na niej charakterystyczne dla sów z tego gatunku czarne oczy, żółty dziób oraz imponującą wielkość.
Sowę udało się ponownie zaobserwować na wolności po blisko 150 latach. Ze względu na tak rzadkie spotkania z puchaczami prążkowanymi, wciąż niewiele wiadomo na temat gatunku. Jego populacja najprawdopodobniej liczy kilka tysięcy sztuk. Ekolodzy podkreślają, że jest on podatny na wyginięcie, a główne zagrożenie dla jego przyszłości stanowi degradacja siedlisk spowodowana działalnością człowieka.