Sposób na zdjęcia jak z Polaroida
Ostatnio cały czas chodzi mi po głowie Polaroid. Może dlatego, że swego czasu, kiedy pobierałem jeszcze nauki w szkole fotograficznej na Spokojnej w Warszawie, mieliśmy na pracowni fotografii kolorowej całe kilogramy mocno przeterminowanych filmów negatywowych firmowanych przez Polaroida. Ostatnio pisałem o wspaniałej doniczce a'la Polaroid. A dzisiaj o czymś bardziej praktycznym - o kilku sposobach na zrobienie ze zwykłego zdjęcia takiego, co przypomina te ze starych lat.