Sztuczna inteligencja pozwoli "rozmawiać ze zmarłymi". To dziwny i interesujący pomysł

Cyfrowy awatar zmarłego mężczyzny.
Cyfrowy awatar zmarłego mężczyzny.
Źródło zdjęć: © YouTube | DeepBrain
Marcin Watemborski

10.01.2023 11:06

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Marzenie o rozmowie ze zmarłymi towarzyszy ludziom od zarania dziejów. Bez względu na to, czy osoby w żałobie przychodziły do szamanów czy mediów, zawsze szukały jednego – kontaktu z ukochanymi, którzy odeszli. Właśnie powstała nowa i bardziej wiarygodna forma "rozmowy ze zmarłymi". Odpowiada za nią sztuczna inteligencja.

Firma DeepBrain z Korei Południowej stworzyła usługę Re;memory. Jest to w rzeczywistości zaawansowana sztuczna inteligencja, która umożliwia przeprowadzenie wirtualnej rozmowy ze zmarłą osobą. Algorytm bazuje na wgranych filmach i zdjęciach, by stworzyć jak najdokładniejsze cyfrowe odwzorowanie konkretnej postaci. Po to, by cyfrowa jaźń była możliwie zbliżona do prawdziwego człowieka, przed jego śmiercią musi zostać nagrane ok. 7 godzin materiału.

DeepBrain zaprezentowało swoje rozwiązanie podczas targów technologicznych CES w Las Vegas. Stworzenie wirtualnego awatara zmarłej osoby będzie kosztowało nawet 24 tys. dolarów, czyli ponad 1000 tys. złotych. To nie koniec płatności. Za każdym razem, gdy będziemy chcieli porozmawiać z cyfrowym odzwierciedleniem utraconego bliskiego, będziemy musieli zapłacić za to kolejne 1200 dolarów (ok. 5200 złotych).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rozwiązanie z Korei pokazuje, jak zaawansowana potrafi być współczesna sztuczna inteligencja. Według testerów, z awatarami Re;memory można odbyć sensowną rozmowę, a postaci odzwierciedlają gestykulację, tiki, mimikę i naturalny sposób mówienia prawdziwego człowieka. Na seansie można poczuć się jak podczas wideorozmowy.

Joseph Murphy z DeepBrain mówi, że ich rozwiązanie jest najlepsze dla osób z nieuleczalnymi chorobami, które są w stanie wziąć udział w nagraniach i chcą zostawić po sobie interaktywną pamiątkę dla najbliższych. Bohaterowie cyfrowych jaźni są zachęcani również do spisywania historii ze swojego życia, wspomnień z dzieciństwa i innych świadectw, które zostaną zapisane na dyskach twardych.

Nie jest to jednak pierwsze tego typu rozwiązanie, które widzimy. W zeszłym roku pisaliśmy o awatarze Mariny Smith, który stworzył jej syn. Cyfrowa wersja 87-letniej kobiety pozwalała odbyć z nią rozmowę. Stephen Smith pracuje w firmie, która stworzyła sztuczną inteligencję StoryFile, która zajmuje się tworzeniem awatarów zmarłych, by umożliwić pośmiertny kontakt z nimi.

Marcin Watemborski, redaktor prowadzący Fotoblogii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)