Nikon D5600 - test lustrzanki z Wi-Fi i Bluetooth dla entuzjastów fotografii

Ten artykuł ma 8 stron:

Fotografowanie w praktyce

Tydzień spędzony z Nikonem D5600 muszę zaliczyć do udanych, pomimo w większości paskudnej pogody, która nie sprzyjała fotografowaniu w dobrym oświetleniu. Aparat bardzo dobrze się sprawował. D5600 sprawnie ostrzy, dobrze mierzy światło i pozwala na szybką obsługę, no, może poza ISO Auto, które jest bolączką amatorskich korpusów Nikona. Poza drobnymi wpadkami z automatycznym balansem bieli w świetle mieszanym i kłopotami z ostrzeniem pod światło, nie mam zastrzeżeń do funkcji fotograficznych. Nikon D5600 robi to, co do niego należy.

Nikon D5600

Wizjer nie jest duży, jednak nie należy też do najmniejszych, z jakim miałem do czynienia. Poza punktami AF znajdziemy w nim informacje o ekspozycji, jej korekcie, stanie baterii, czułości ISO lub liczbie zdjęć (do wyboru) oraz lampie błyskowej. Taki zestaw spokojnie wystarczy do sprawnego fotografowania. Więcej informacji znajdziemy na ekranie po wciśnięciu przycisku info. Do dyspozycji mamy dwa szablony, jeden znany z bardziej zaawansowanych lustrzanek Nikona, a drugi z amatorskich. Ogólnie, ergonomia, poza trochę zbyt ciasno upchanymi przyciskami na tylnej ściance, jest na wysokim poziomie.

Nikon D5600

Wydajność, szybkość i bateria

Do szybkości działania nie mam większych zastrzeżeń. Aparat wykonuje wszystkie operacje w czasie rzeczywistym. Jedynie przeglądanie większej ilości zdjęć przez smartfona trwa zbyt długo. Przeglądanie zdjęć w aparacie czy przewijanie miniaturek jest szybkie, podobnie obsługa menu i dotykowego ekranu, który poprawnie reaguje.

Nikon D5600 - menu podręczne, przycisk i

Aparat jest gotowy do wykonania pierwszego zdjęcia z autofokusem po około 0,7 s od włączenia, co jest przyzwoitym rezultatem. Oczywiście pod warunkiem, że mamy rozłożony obiektyw kitowy, albo korzystamy z innego, nierozkładanego obiektywu.

Pod względem zdjęć seryjnych 5 kl./s oferuje nawet najniższy model - Nikon D3400, więc nie jest to funkcja, którą D5600 może się pochwalić. W przypadku JPEG-ów D5600 trzyma deklarowane 5 kl./s przez kilka sekund, w RAW-ach prawie 2 sekundy.

Zobacz również: Nikon D3200 - test

Autofokus

Autofokus działa, jak na lustrzankę przystało. W dobrym oświetleniu D5600 ostrzy bardzo szybko, nawet poniżej 0,2 s. Oczywiście najlepiej korzystać ze środkowego punktu AF. Aparat trochę gubił się pod światło, a z obiektywem 40 mm f/2.8 Micro nie trafił kilka razy w tablicę testową, mimo fotografowania ze statywu. Jednak z kitem jest bardzo dobrze i do codziennego fotografowania w zupełności wystarcza. W słabszym oświetleniu autofokus wspomaga się białą diodą, która współpracuje tylko ze środkowym punktem AF — szkoda, bo jej światło obejmuje dużo więcej. Z drugiej strony łatwo wyłączyć diodę, zmieniając tylko punkt AF.

W trybie Live View pierwsze wrażenie z działania autofokusu, podobnie jak w D3400, jest bardzo dobre. Aparat szybko daje dźwięk wyostrzenia np. po 0,3 s, jednak w teście ze stoperem wykonuje zdjęcie po około 0,8 s. W porównaniu z fotografowaniem przez wizjer jest to dużo gorszy wynik. Pod tym względem zdecydowanie lepiej wypadają bezlusterkowce i lustrzanki konkurencji.

Bateria
Bateria wystarcza na jeden dłuższy timelapse, trwający około 3 godzin i składający się z około 2000 zdjęć. W przypadku codziennego fotografowania, D5600 pozwala na wykonanie około 500–900 zdjęć, zależnie od tego czy dużo korzystamy z trybu Live View.

Nikon D5600

Funkcje dodatkowe

Funkcje dodatkowe

SnapBridge
Funkcja SnapBridge działa ogólnie dobrze, chociaż połączenie Wi-Fi z Bluetooth trochę miesza i czasem wydłuża całą operację. Po konfiguracji Bluetooth możemy szybciej wysyłać przez Wi-Fi, więc dodatkowo konfigurujemy Wi-Fi, które trzeba uruchomić z poziomu aplikacji SnapBrigde i dodatkowo w ustawieniach smartfona. Wreszcie na ekranie widzimy dwie ikonki — Wi-Fi oraz Bluetooth. Poza tym aparat ma tendencję do rozłączania Wi-Fi po zakończeniu czynności, więc operację musimy znów powtarzać.

SnapBridge

Jeżeli na karcie mamy dużo zdjęć, operację przesyłania zdjęć lepiej jest wykonać z poziomu aparatu, zaznaczając zdjęcia, które aparat potem sam przesyła przez Bluetooth. Przeglądanie większej liczby zdjęć z poziomu smartfona może zająć dużo więcej czasu. Jednym słowem, do przesyłania lepiej korzystać tylko z Bluetooth.

SnapBridge

Dzięki obecności Wi-Fi, Nikon D5600 pozwala natomiast na zdalne fotografowanie za pomocą smartfona. W tym trybie możemy zmieniać punkt AF i wyzwalać migawkę. Trochę zabrakło możliwości zmiany innych parametrów.

Zdalne fotografowanie za pomocą smartfona

Timelapse
Filmy Timelapse znajdziemy w menu głównym, w zakładce fotografowania. D5600 umożliwia ustawienie interwału, czasu fotografowania oraz nowej funkcji wygładzenia ekspozycji. Działa ona całkiem zgrabnie, chociaż na przykładowym filmiku, po zachodzie słońca, da się zauważyć delikatne migotanie spowodowane delikatną różnicą naświetlenia.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy lustrzanek

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Czy można jaśniej? Sprawdzam obiektyw Voigtlander Nokton 35 mm f/1.2 Aspherical II iPhone 6 - świetny aparat ze sprytnie ukrytymi wadami [test] Samsung NX10 - TEST część 2 Czy Instagram na Androida różni się od wersji na iOS? [aktualizacja] NiSi Prosories P1 - zestaw filtrów dla miłośników fotografii mobilnej [test] Nikon D800 i D800E - pierwsze wrażenia [galeria] Subiektywny test aparatu Leica M-P (typ 240) Nikon D7000 – test [część 2] Panasonic Lumix LX5 - test [część 2] Sony RX100 II – profesjonalna jakość w kieszeni [test] TEST: Sony RX100 V – kompakt do łapania światła Tamron 16-300 mm f/3.5-6.3 Di II VC PZD Macro, czyli superzoom nie do pobicia [test]