Amerykańska nostalgia w obiektywie Shannona Richardsona

Amerykańska nostalgia w obiektywie Shannona Richardsona
Olga Drenda

21.07.2012 14:02, aktual.: 21.07.2012 16:02

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Route 66, przydrożne motele i wielkie przestrzenie, krajobraz znany z westernów - Shannon Richardson reaktywuje świat, którego już prawie nie ma.

Czarno-białe fotografie Shannona Richardsona ukazują amerykański sen – a właściwie wspomnienie o nim. Przypominają o tym, jaka była Ameryka w mitycznych latach 40. i 50., ze swoim światem krążowników szos i nieskończonych dróg, zagubionych miasteczek i moteli na pustkowiu. Kojarzą się jednocześnie trochę z amerykańską odyseją Williama Egglestona, a trochę z niesamowitym dziełem Richarda Avedona - „In the American West”.

Ten świat jest nam wszystkim tak dobrze znany z popkultury, niezliczonych filmów, teledysków i piosenek, że sami za nim tęsknimy, nawet jeżeli nigdy nie odwiedziliśmy tych stron. Dlatego nieprzypadkowo Richardson wybrał na temat swojej pierwszej dużej książki legendarną Route 66, kiedyś ruchliwą autostradę, dziś historyczny zabytek. Podróż tą drogą z Chicago do Los Angeles była uznawana za kwintesencję Ameryki, symbolizowała wolność, przestrzeń, przygodę. Obecnie jest trochę skansenem marzeń, a jej rolą jest przypominanie o czasach, kiedy Stany naprawdę były centrum świata.

Obraz

Ale Richardson jest Teksańczykiem i to jego własne okolice interesują go najbardziej. Sam przyznaje, że nie jest odporny na nostalgię i najbardziej lubi zjechać z głównej trasy, żeby zobaczyć miejsce, które nie zmieniło się od kilkudziesięciu lat. Szuka pustych, rozległych krajobrazów, zapomnianych przez świat miasteczek, które przypominają do dzisiaj o scenach z jego ulubionego filmu „Hud” (1963). Napotkanym po drodze ludziom robi portrety. Współczesny Teksas oczywiście tak nie wygląda, ponieważ krajobraz – jak wszędzie na świecie – staje się coraz bardziej jednakowy, ale jeśli dobrze poszukać, znajdą się miejsca, w których można zajrzeć pod powierzchnię.

Obraz

Shannon Richardson pracuje najczęściej Hasselbladem 503cw (obiektyw 80mm) lub Holgą. Jego prace są staranne i przejrzyste, mają w sobie coś „większego niż życie” - choć przedstawiają zupełnie zwykłe sprawy, nadają im większą skalę, pompują w nie mitycznego ducha. Fotografia i kino pełniły taką funkcję w starych dobrych czasach.

Jeśli podobają się Wam prace Richardsona, zajrzyjcie na jego blog, konto na Tumblrze albo Flickrze.

  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/9]

Źródło: shannonrichardson.com

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także