Fujifilm X-T10 - skromnie i klasycznie [test]
Gdy tylko obejrzałem ten aparat i pobawiłem się nim podczas polskiej premiery, wiedziałem, że Fuji zrobiło dobry ruch. Flagowy X-T1 jest bowiem świetnym, ale i drogim aparatem – nic dziwnego, ma prawo. Przydałby się więc tańszy model. Na tyle podobny, by czerpać z dobrych opinii o wyższym modelu i na tyle (zgrabnie) uproszczony, by chętnym okiem spojrzała na niego szersza grupa potencjalnych chętnych. Takich, którzy nie zapłacą za aparat 4500 zł, ale półtorakrotnie niższą cenę już zaakceptują. A co jeszcze spodoba im się w tym bezlusterkowcu?