Czy fotografia mody nie jest tajemnicą? [poradnik]

Czy fotografia mody nie jest tajemnicą? [poradnik]19.12.2010 13:09
Fot. Michał Massa Mąsior
Fot. Michał Massa Mąsior
Michał Massa Mąsior

Tytuł mojego dzisiejszego artykułu może być odczytywany na różne sposoby. Na początku wyjaśnię, skąd wziął ten pomysł. Jakiś czas temu, w jednej z warszawskich agencji zajmujących się fotografią mody, usłyszałem takie słowa: „Od kiedy mamy erę cyfrową, fotografia mody przestała być tajemnicą, zatem my za zdjęcia nie płacimy“. Od razu powiem, że nie będę się zajmował wyjaśnieniem sposobu rozumowania tej osoby, bo rozumiem jej ukryte przesłanki. Zastanowię się nad samym sednem tej myśli.

Jednak, kategorycznie nie zgadzam się z twierdzeniem, jakoby fotografia nie była już tajemnicą... Mili Państwo, jest nią i zawsze będzie. Dlatego warto tą tajemniczość zgłebiać. Pomyślmy przez chwilę, prace których fotografików robią na nas największe wrażenie? Dla mnie to Avedon, Lindbergh, Richardson, Sundsbo, Lagerfeld, Leibovitz, Testino, Roversi, Sieff i pewnie mógłbym długo wymieniać... Czy – poza tym, że wszyscy ci artyści zajmują się modą – można ich jakoś łączyć? Pewnie znajdziemy cechy wspólne, ale przede wszystkim, każdy z nich robi coś zupełnie, zupełnie innego. Dlaczego? Bo dla wszystkich owa tajemnica była czymś innym. Każdy ma inną estetykę, sposób widzenia i rozumienia świata. Każdy jest po prostu artystycznie zupełnie inny. Możemy nauczyć drugiego człowieka odtwarzania konkretnych scen (chociaż może jeszcze łatwiej będzie nauczyć komputer), ale nie jesteśmy w stanie mu narzucić estetyki.

Tajemnica poprawiania błędów i estetyki

Fotografia cyfrowa pozwala nam łatwiej widzieć efekt naszej pracy, bo mamy na tylnej ściance aparatu ekranik LCD. Możemy przez to w prostszy sposób likwidować nasze błędy. Jednak, by móc poprawiać błędy, trzeba wiedzieć że się je popełniło. Świadomość nie wystarcza, potrzebujemy jeszcze „tajemnej wiedzy“, by móc sobie poradzić z niechcianymi cieniami, przepaleniami, czarnymi plamami. To tylko technikalia, jednak do tego wszystkiego dochodzi „feeling“. Czujesz to? Masz to? Kumasz? No właśnie, czy czujesz fotografię mody, modelkę, modela? To są tygodnie, miesiące, lata treningu, a i tak wielu nie jest w stanie tego poczuć... I znowu do gry wchodzi estetyka, ale także umiejętności interpersonalne. Pracujemy z ludźmi, musimy ich przekonać do naszego pomysłu, a to często jest trudne do przeskoczenia.

W kolejnych moich artykułach postaram się przybliżyć krok po kroku wiedzę techniczną, jednak chciałbym Was mocno zachęcić do przestudiowania tego, co do tej pory napisałem. Skupiałem się bardziej na samej idei fotografii mody, na sposobach przygotowywania się do zdjęć, na fascynacjach i inspiracjach. To, słowami naszego prezydenta, może być „oczywista oczywistość“, jednak warto do niej sięgać, zanim zajmiemy się sprawami technicznymi. Technika i technikalia to coś, co można wytrenować i tutaj wiedza tajemna przestaje obowiązywać, proszę Państwa. Fotografia cyfrowa, XXI wiek i dobra cywilizacji nie wyrobią w nas poczucia smaku, estetyki, nie nauczą pracy z ludźmi, bo to musimy sami w sobie wykształcić.


420762067059496776

Michał Massa Mąsior - fotograf, który specjalizuje się w modzie i reklamie. Wykładowca Warsztatów Sztuki Fotografii. Ukończył kurs International Center of Photography oraz kursy i warsztaty Getty Images. W 2007 roku był nominowany do Polskich Oskarów Mody. Współpracował z wieloma agencjami reklamowymi, między innymi: Eskadra, Opus-B, Demo, Adheads, Wallstreet czy Fashion Color, oraz z magazynem "Lounge" Nie ukrywa, że w fotografii interesuje go zwłaszcza to, czego wielu twórców próbuje uniknąć: kultura popularna.


Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)