Jak ujarzmić czerń i biel w fotografii cyfrowej – część 1 [poradnik]

Jak ujarzmić czerń i biel w fotografii cyfrowej – część 1 [poradnik]17.02.2011 16:33
Fot. Krzysztof Basel
Fot. Krzysztof Basel
blomedia

Fotografia czarno-biała przyciąga wzrok. Chociaż jeszcze niedawno brak koloru nie był żadnym wyznacznikiem jakości, to dziś monochromatyczna fotografia kojarzy się ze stylem i elegancją. Jednak sama konwersja do monochromii nie czyni z każdej fotografii dzieła sztuki. Co więcej, nieumiejętna konwersja powoduje więcej strat niż zysków.

Wbrew pozorom pominięcie kolorów może ułatwić komponowanie obrazu. Usunięcie rozpraszających informacji zawartych w relacjach różnych barw pomaga tworzyć klarowny obraz. Odbiorca skupia się na tym, co fotograf chciał przekazać, a oko nie ucieka do elementów mniej istotnych, jednak podkreślanych kolorem. Uwagę przyciągają elementy jaśniejsze i kontrastowe, co umożliwia fotografowi sterowanie uwagą widza.

Świadome sterowanie tą uwagą to panowanie nad tym, które kolory – zmienione na odcienie szarości – mają być jaśniejsze, a które ciemniejsze. Stosowanie fotografii czarno-białej w portrecie pomaga wydobyć emocje z twarzy - pomaga odkrywać lub wskazywać. Odpowiednio użyta monochromia pozwala wydobywać faktury i kształty oraz tworzyć linie, po których wędruje wzrok. Jednak technicznie uboższa czy prostsza (jak mogłoby się wydawać) fotografia czarno-biała stanowi duże wyzwanie w erze cyfrowej.

Problem konwersji

Każdy współcześnie produkowany aparat cyfrowy rejestruje obrazy w kolorze. Aby stworzyć fotografię monochromatyczną, potrzebna jest konwersja tych kolorów do odcieni szarości. Tu jednak pojawia się problem. Jeżeli zostawimy tę konwersję automatyce aparatu, pozbawimy się wpływu na ostateczny efekt. Podobnie, konwersja automatem koloru na szarość w dowolnym programie oznacza brak wpływu na efekt końcowy. Mimo wyeliminowania kolorów nadal mamy wiele możliwości kreowania obrazu.

Klasyczni mistrzowie fotografii czarno-białej samodzielnie dobierali błony światłoczułe i papiery fotograficzne, tak aby uzyskać zamierzony efekt. Korzystając z automatyki aparatu, rezygnujemy z takiej możliwości, a wszystkie fotografie wyglądają podobnie płasko i nijako. Niezbędne jest więc zarejestrowanie obrazu w kolorze i późniejsza świadoma decyzja o jej wyglądzie w trakcie postprodukcji. Nadal mamy ogromny wpływ na obraz, ponieważ to my zdecydujemy o płynności przejść tonalnych, odcieniu szarości, jaki w efekcie dać mają konkretne kolory, oraz o kontrastach.

Jak wspomniałem, w erze fotografii analogowej autor sam dobierał materiały, by jego fotografia była mniej lub bardziej kontrastowa, ostra lub delikatna, a ziarnistość obrazu mniejsza lub większa. Co więcej, fotografując w czerni i bieli, powszechnie używano filtrów kolorowych! W jakim celu? Filtrują one światło składające się z mieszanki kolorów czerwonego, niebieskiego i zielonego. Założenie odpowiedniego filtra wywołuje konkretne rezultaty. Dość często stosowało się w fotografii portretowej filtr czerwony (częściej pomarańczowy), którego efektem była ładniejsza, jasna i gładka skóra.

Efekt Wooda. Źródło: onephoto.net, galeria użytkownika lukk.
Efekt Wooda. Źródło: onephoto.net, galeria użytkownika lukk.
  • Filtr czerwony daje dość skrajnie kontrastujący efekt, odcinając promienie światła innego niż czerwone. Daje rozjaśnienie barwy czerwonej i przyciemnienie pozostałych. Wyjątkiem są niektóre elementy zielone - wiele drzew wychodzi na zdjęciach jako bardzo jasne – tzw. efekt Wooda.
  • Filtr pomarańczowy jako wariacja czerwonego działa delikatniej. Bardzo popularny w fotografii portretu. Daje twarzy jasność niezbędną do wytłumienia defektów i przykuwającą uwagę.
  • Filtr niebieski daje efekt odwrotny. Przyciemnia czerwień, np. kolor ust, co może ciekawie podkreślić twarz modelki.
  • Filtr zielony rozjaśnia zieleń i częściowo barwy żółtawe. Pozwala przy fotografowaniu krajobrazu zróżnicować odcienie szarości roślin.

Jest to tylko wąski wycinek możliwych zastosowań. Bez względu na rodzaj fotografii warto poeksperymentować z taką wybiórczą konwersją kolorów. Na szczęście nie musimy dziś nosić ze sobą kolekcji filtrów. Są one dostępne w momencie konwersji. Co więcej, możemy je stosować, stopniując natężenie i mieszając ich efekty. Każdy obraz składa się z wymieszania trzech kanałów koloru RGB (czerwony, niebieski i zielony). Kreatywna zmiana na czerń i biel to mieszanie proporcji tych barw. Zachęcam do eksperymentów.


Autor: Michał Wiatrowski -  CentrumPapieru.pl |  XXLFOTO.PL |  SztukaFotogafii.org

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)