Jeśli dyrektor rozwoju firmy mówi o bezlusterkowcu, to wiedz, że coś jest na rzeczy
Pogłoski o pracach nad nowym aparatem bez lustra i z wymienną optyką krążą w sieci od dawna. Póki co są to jednak tylko dosyć mało konkretne przecieki. Wiemy jedynie, że Japończycy pracują nad bezlusterkowcem, który ma konkurować pod względem osiągów z bezlusterkowcami innych firm, co potwierdził we wspomnianej wypowiedzi prezes Ushida.
Teraz na jaw wyszły dodatkowe informacje. Tetsuro Goto, dyrektor Laboratorium Badań i Rozwoju w firmie Nikon w Japonii, powiedział w wywiadzie dla chińskiego portalu "Xitek": "Jeśli stworzymy bezlusterkowca, to będzie to aparat pełnoklatkowy", sugerując przy tym, że obecnie jest trend na pełną klatkę. To jasny sygnał dla fanów fotografii na całym świecie: Nikon pracuje nad bezlusterkowcem z pełnoklatkową matrycą.
Tutaj możecie przeczytać pełny wywiad w wersji przetłumaczonej na język angielski. Serwis Nikon Rumors przygotował też streszczenie najciekawszych fragmentów. W jednym z nich czytamy, jak Nikon postrzega swoją pozycję rynkową względem innych marek produkujących bezlusterkowce jak Olympus, Fujifilm czy Sony:
Możemy tam znaleźć także małą wskazówkę odnośnie potencjalnego wyglądu nowego bezlusterkowca:
Nikon ma bezlusterkowce, ale się do nich nie przyznaje
Nikon od lat ma w ofercie bezlusterkowce od 2011 roku, chociaż... sam ich nawet tak nie nazywa. Od zawsze były to aparaty kompaktowe z wymienną optyką. Jest w tym stwierdzeniu wiele racji, ponieważ są to amatorskie, proste konstrukcje z 1-calową matrycą, którą stosuje się właśnie w zaawansowanych kompaktach. Poza tym, aparaty z serii Nikon 1 nigdy nie cieszyły się chociaż średnią popularnością. Japoński producent nie odświeża linii tych aparatów od połowy 2015 roku, kiedy to pokazano model Nikon 1 J5. W praktyce zatem trudno powiedzieć, że Nikon liczy się na rynku bezlusterkowców. Od dawna spekuluje się, że Japończycy nie wdrażają pełnoklatkowego bezlusterkowca ze względu na kryzys na rynku sprzętu fotograficznego i rekordowo niską sprzedaż. Stworzenie takiej konstrukcji wymaga ogromnych nakładów finansowych, których zwrot może okazać się niepewny lub długi. Efekty tych czynników niestety dopadły aparaty z serii Nikon DL, które Nikon zapowiedział, ale nigdy nie wprowadził do sprzedaży. I już nie wprowadzi. Oprócz tego sam Nikon jest w etapie ostrej restrukturyzacji. To wszystko sprawia, że na pełnoklatkowego bezlusterkowca możemy jeszcze trochę poczekać. Mam nadzieję, że będzie to tylko rok, a nie wieczność, ponieważ we wrześniu 2018 roku odbędą się targi Photokina w Kolonii, na których często producenci pokazują najważniejsze premiery. Oby.