Oto pierwsze w historii zdjęcie wykonane aparatem Leica. Ma już 107 lat!

Oto pierwsze w historii zdjęcie wykonane aparatem Leica. Ma już 107 lat!09.10.2021 11:05
Oto pierwsze w historii zdjęcie wykonane aparatem Leica. Ma już 107 lat!
Źródło zdjęć: © © Oskar Barnack

Mały obrazek, czyli format leikowski, został opracowany przez Oskara Barnacka około 1913-1914 roku. Od tamtego czasu utrzymał się niezmiennie i jest obecnie standardem w fotografii. Rozmiar 36x24 mm przeszedł nawet do świata cyfrowego i to właśnie go nazywamy pełną klatką. Historia zaczęła się od tego zdjęcia, wykonanego 108 lat temu.

Zanim na rynku pojawił się pierwszy aparat małoobrazkowy, królowały wielkie oraz średnie formaty. Fotografia negatywowa na błonach ciętych i zwojowych była popularna. Na początki XX wieku dobrze trzymała się szlachetna technika mokrego kolodionu (mokrej płyty), jak też odbywały się pierwsze eksperymenty z kolorem – m.in. techniką autochromu z wykorzystaniem skrobi ziemniaczanej.

Fotografia wówczas nie była specjalnie przystępna. Aparaty były skomplikowane i mało kto naprawdę był w stanie dobrze wywołać negatywy i zrobić odbitki. Jedynie Kodak oferował to na większą skalę – hasło firmy brzmiało: Ty wciskasz guzik, my robimy resztę. Wtem Oskar Barnack zainteresował się robieniem zdjęć.

Jak powstał format małoobrazkowy?

Oskar Barnack był mechanikiem precyzyjnym, który pracował w zakładach mikroskopowych Ernsta Leitza w niemieckiej miejscowości Wetzlar (Hesja). Mężczyzna bym miłośnikiem fotografii i od około 1905 roku chodziło mu po głowie stworzenie własnego aparatu, który będzie mógł zabrać ze sobą wszędzie i bez problemu robić zdjęcia. Jego marzenie dotyczyło też ilości zdjęć – zmiana filmu co 12 klatek w przypadku rolki negatywu w typie 120 i przy klatce 6x6 cm była uciążliwa.

Bohater naszej opowieści z czasem zaangażował się w prace nad pierwszym obiektywem kinematograficznym w zakładach Leitza. Był on przystosowany do pokrycia kadru 24x18 mm. Film zwojowy wykorzystywany w kamerach był inspiracją dla Oskara Barnacka. Mechanik postanowił zmienić jego przebieg z pionowego na poziomy i zamknąć go w krajobrazowym stosunku boków 3:2. Tak powstał format małoobrazkowy, tudzież film 35 mm (przekątna). Jedna klatka miała 36 mm szerokości i 24 mm wysokości.

Oskar Barnack
Źródło zdjęć: © © WikiCommons
Oskar Barnack

W latach 1913-1914, Barnack eksperymentował z wymyślonym formatem i różnymi konstrukcjami aparatów. Miał do tego niemałe zaplecze techniczne – wraz z dostępem do obiektywów czy różnych systemów przewijania filmu. Wykorzystał rolki z ząbkami, które wchodziły idealnie w perforacje na brzegach taśmy.

Problem stanowiły jednak obiektywy. Konstrukcje kinematograficzne miały zbyt małe pole obrazowania, by pokryć klatkę o większej przekątnej. Barnack, który znał się na optyce, stworzył pierwszy obiektyw do doskonalonego przez niego aparatu małoobrazkowego. Był to Mikro-Summar 42 mm f/4.5, składający się z 3 elementów optycznych i odpowiadający kątowi widzenia zbliżonemu do ludzkiego oka.

Tak wyglądał pierwszy seryjny aparat Ur-Leica, który wyszedł z zakładów Ernst Leitz Camera Wetzlar.
Tak wyglądał pierwszy seryjny aparat Ur-Leica, który wyszedł z zakładów Ernst Leitz Camera Wetzlar.

10 lat później, to szkło i korpus były inspiracją do zbudowania pierwszego seryjnego aparatu Ur-Leica i obiektywu Elmar.

Pierwsze zdjęcie wykonane przez Oskara Barnacka przodkiem Leiki, zostało zarejestrowane w 1913 roku. Zobaczymy na nim rynek Eisenmarkt w centrum Wetzlaru.

Historyczne znaczenie Leiki

Druga dekada XX wieku była burzliwym okresem. Zaledwie rok po zrobieniu przez Barnacka pierwszego zdjęcia prototypem Ur-Leiki wybuchła I wojna światowa, która trwała 4 lata. Później do władzy w Niemczech doszło NSDAP, a w USA wybuchł Wielki Kryzys. Druga wojna świata wisiała w powietrzu.

Aparaty Leica zaczęły być seryjnie produkowane w okresie, który wręcz potrzebował dobrej dokumentacji. Lata 20., 30. i 40. XX wieku miały wpływ na kształtowanie się współczesnego świata. Doszło wówczas do wielu zmian społeczno-gospodarczo-politycznych. Nie tylko Europa, ale również USA i kraje azjatyckie nabrały nowego kształtu.

Gdyby nie aparaty marki Leica, wiele zdjęć by nie powstało. Dzięki temu, że na jednej rolce można było wykonać nawet 40 zdjęć, fotografowie wojenni oraz prasowi nie musieli się martwić wymianą filmu co chwilę. Jakość zdjęć była jak na tamte czasy bardzo dobra, a na potrzeby prasy zdecydowanie wystarczająca. Wszystko było pokłosiem tego, co rozpoczął Oskar Barnack w późniejszych zakładach Leitz Camera Wetzlar.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)