Nie pierwszy raz, kiedy synowi znanego piłkarza jest wytykany brak talentu. Chłopak zirytował środowisko, gdy otrzymał zlecenie na kampanię Burberry.
Efekty tej sesji podważyły kompetencje młodego "artysty". W przypadku tak znanego nazwiska nie trudno o spekulacje, że to nie umiejętności, a sława zadecydowały o zdobyciu zlecenia. Wydany w 2017 roku album fotograficzny "What I See" także nie zyskał aprobaty środowiska.
Teraz kolejne ziarnko do tej historii dołożył Rankin. Brytyjski magazyn “The Sun” twierdzi, że Beckham zostaje w tyle za pozostałymi uczestnikami stażu pod przewodnictwem renomowanego fotografa. Brooklyn ma problemy z ustawieniem światła do sesji i z podstawowymi umiejętnościami fotograficznymi. Na jego korzyść przemawia entuzjazm, którym stara się nadrobić braki.
Nie każdy musi być od razu dobry we wszystkim, a Brooklyn Beckham na pewno ma jeszcze czas, żeby nauczyć się fotografować. Pierwszą lekcją mogłaby być dla niego lekcja pokory. Na wielkie kampanie przyjdzie jeszcze czas.