Różowe słoniątko przyszło na świat najprawdopodobniej w czerwcu w rezerwacie Masai Mara w zachodniej Kenii. Sfotografował je Mostafa Abdalla Elbrolosy, który twierdzi, że zwierzę nadal żyje i ma się dobrze. W ostrym afrykańskim słońcu malcowi może być trudno przetrwać. Ze względu na albinizm jego skóra jest bardziej narażona na promieniowanie.
W rezerwacie żyje około 4 tys. słoni afrykańskich. Nie wiadomo jak reszta stada przyjmie "odmieńca". Po urodzeniu samica karmi młode przez około 2 lata. Wtedy też zwierzę zaczyna być traktowane jako pełnoprawny członek stada. W wieku 14-15 lat dojrzały już samiec opuszcza matkę i żyje w stadzie kawalerów.
Jeśli słoń albinos znajdzie sposób na przeżycie w trudnych warunkach sawanny, może dożyć nawet 70 lat. Niestety ta mutacja genetyczna może być przyczyną wielu chorób skóry orz wzroku. Gen albinizmu jest dziedziczony, więc możliwe, że pozostałe rodzeństwo także urodzi się z nietypowym kolorem skóry.