Skutkiem globalnego ocieplenia są m.in. drastyczne zmiany temperatury. O ile w niektórych regionach jest chłodno i deszczowo, tak w innych słupki rtęci skaczą do góry jak szalone. W Polsce możemy zwrócić uwagę na tegoroczne bardziej deszczowe i zimniejsze lato, lecz niebawem ma się to zmienić.
Mniej więcej w połowie sierpnia 2021 roku, upały mogą powrócić do Polski, lecz nie na długo. Do tego czasu temperatura będzie w granicach 26 stopni. Po fali gorąca, znowu nastąpi silny spadek i termometry pokażą w większości kraju niewiele powyżej 20 stopni Celsjusza.
Rozszerzając punkt widzenia na całą Europę, na południu już teraz wskaźniki szaleją. Grecja zmaga się z pożarami, a we Włoszech odnotowano rekord w wysokości 45 stopni Celsjusza, a niebawem może on dojść do 47-48 stopni ze względu na antycyklon Lucyfer. Podobnie sytuacja ma się w Azji, o czym przekonali się sportowcy na niedawnych Igrzyskach Olimpijskich w Tokio, a dosadnie widać to w Turcji, gdzie na szczęście udało się już opanować większość pożarów.
Gorąc dotyka również USA, gdzie w wielu stanach ogłoszono alarmy pogodowe i wcześniej niż w poprzednich latach pojawiły się pożary. Australia również jest zagrożona, ale miejmy nadzieję, że sytuacja sprzed niespełna 2 lat się nie powtórzy.