Zerwij z trójpodziałem, czyli jak korzystać z przekątnych na zdjęciach [poradnik]

Zerwij z trójpodziałem, czyli jak korzystać z przekątnych na zdjęciach [poradnik]
05.02.2011 09:33
fot. Flavio Takemoto / sxc.hu
fot. Flavio Takemoto / sxc.hu
Jakub Knoll
Jakub Knoll

Fotografia nie zawsze musi być statyczna, ułożona względem linii pionowych i poziomych. Dziś poradnik o tym, jak wykorzystywać linie skośne, które mogą bardzo ożywić kompozycję fotografii.

Co to jest kadr?

Kadr to pole, w którym powstaje obraz. Może dotyczyć wielu dziedzin sztuki - od malarstwa, przez film aż po fotografię. Kadr to pewne "pole widzenia" aparatu i rama, w której powstaje dzieło. W zależnośći od efektu, jaki chcemy uzyskać, możemy stosować różne sposoby kadrowania.

Linie 45 stopni

Fotografie wykonywane tradycyjnie, z zastosowaniem trójpodziału, są dość statyczne. Jest to pewna zaleta, która dodaje harmonii i powagi, ale czasem chcesz po prostu nieco ożywić zwykłe zdjęcie.

To inne podejście jest dość proste – zamiast wyobrażać sobie w wizjerze linie dzielące kadr na dziewięć równych części, wyobraź sobie linie wychodzące z rogów kadru pod katem 45 stopni. W ich przecięciu powstają mocne punkty, które są symetryczne względem środka kadru. Wygląda to tak:

Linie wychodzące pod kątem 45 stopni z rogów kadru.
Linie wychodzące pod kątem 45 stopni z rogów kadru.

Takie ujęcie obiektu przydaje się zwłaszcza podczas fotografowania architektury, kiedy nie ma się specjalnego sprzętu, a chce się ją pokazać w sposób mniej realistyczny. Robiąc zdjęcie z dołu do góry budynku, otrzyma się nieco przytłaczający, ale klimatyczny obraz.

Podkreśli to także linie perspektywy zbiegające się ponad środkiem zdjęcia, zwłaszcza jeśli obraz jest symetryczny. Warto wtedy użyć obiektywu szerokokątnego i podejść w miarę blisko, zniekształcenia mogą stać się w tym przypadku zaletą. Na poniższym zdjęciu widać wykorzystanie linii 45 stopni.

Zdjęcie pokazuje, jak mniej więcej można wykorzystać powyższe kadrowanie. W jednym z mocnych punktów jest budynek, w drugim lecące prostopadle samoloty. / fot. Jakub Knoll
Zdjęcie pokazuje, jak mniej więcej można wykorzystać powyższe kadrowanie. W jednym z mocnych punktów jest budynek, w drugim lecące prostopadle samoloty. / fot. Jakub Knoll

Oczywiście  takim kadrowaniu, jak i w poniższych, nie musisz ściśle trzymać się wyznaczonych linii. Chodzi przede wszystkim o sposób patrzenia, wyobrażanie sobie „mniej więcej”, gdzie dane obiekty mają się znaleźć.

Przekątna i prostopadłe do niej

W tym przypadku wyobraź sobie jedną z przekątnych kadru i dwie prostopadłe do niej, wychodzące z pozostałych rogów. Wygląda to tak:

Przekątna i dwie półproste prostopadłe do niej wychodzące z rogów kadru.
Przekątna i dwie półproste prostopadłe do niej wychodzące z rogów kadru.

Takie dzielenie zdjęcia może być przydatne np. w górach, kiedy stromizny same układają się po przekątnych. Jeśli pojawią się tam jeszcze turyści, to dodatkowo zdynamizują fotografię, pokazując ruch.

Kadr skośny sprawdzi się, gdy chcesz pokazać długą drogę przed fotografowanym obiektem. / fot. Jakub Knoll
Kadr skośny sprawdzi się, gdy chcesz pokazać długą drogę przed fotografowanym obiektem. / fot. Jakub Knoll

Możesz także za pomocą takiego kadrowania pokazać np. występy teatrów ulicznych, wyścigów samochodowych itp. - podkreślając dynamizm - lub w ciekawszy sposób zademonstrować miejski krajobraz z „żabiej perspektywy”. Jeśli nie możesz się oddalić ani użyć bardziej szerokokątnego obiektywu, pozwoli Ci to też złapać więcej fotografowanej sceny niż w kompozycji pionowej lub poziomej, a zwykłemu zdjęciu produktu doda życia.

Zawsze z umiarem

Przykład połączenia na zdjęciu linii pionowych i skośnych. / fot. Jakub Knoll
Przykład połączenia na zdjęciu linii pionowych i skośnych. / fot. Jakub Knoll
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)