Surowe mrozy w Polsce, czyli zima stulecia na archiwalnych zdjęciach

Surowe mrozy w Polsce, czyli zima stulecia na archiwalnych zdjęciach
Źródło zdjęć: © © Narodowe Archiwum Cyfrowe
Adam Gaafar

03.01.2022 14:40, aktual.: 04.01.2022 10:02

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W 1929 r. intensywne opady śniegu spowodowały ogólnopolski paraliż komunikacyjny. Problem był na tyle poważny, że do odśnieżania ulic i gościńców zaangażowano ciężki sprzęt wojskowy, w tym czołgi. Skutki najsurowszej zimy w Polsce zostały uwiecznione na licznych zdjęciach, które można dziś znaleźć w zasobach Narodowego Archiwum Cyfrowego.

Potężny atak zimy nastąpił na początku lutego. W niektórych miejscowościach termometry zanotowały rekordowe temperatury, sięgające 40 stopni poniżej zera. Na zdjęciach z tego okresu możemy zobaczyć m.in. ogromne zaspy, których wysokość przekraczała średni wzrost dorosłego człowieka. Przedwojenni fotoreporterzy uwiecznili także wielkie akcje odśnieżania ulic i torów kolejowych, do których zaangażowano nawet czołgi z 2 Batalionu Pancernego w Żurawicy.

Zima stulecia

Jak czytamy w wydaniu „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” z 12 lutego 1929 r., sytuacja była wówczas na tyle dramatyczna, że wiele miast w Polsce nie mogło się ze sobą komunikować ze względu na uszkodzone linie telefoniczne i telegraficzne. Warszawa straciła połączenia m.in. z Gdańskiem, Katowicami i Poznaniem.

Obraz
© ©Narodowe Archiwum Cyfrowe

Pomimo intensywnego odśnieżania nie udało się zachować ciągłości ruchu kolejowego we Lwowie, gdzie zawieszono ostatecznie do odwołania wszystkie kursy. Jak informował "IKC", powodem paraliżu komunikacyjnego w kresowym mieście były olbrzymie zatory śnieżne na trasie Radymno-Żurawica. Do ich usunięcia wezwano kilka kampanii saperów. Zanim doszło do zawieszenia połączeń, opóźnienia pociągów kursujących pomiędzy Lwowem i Krakowem wynosiły od dwóch do nawet siedmiu godzin.

Odśnieżanie torów na trasie Tarnopol - Łanowce
Odśnieżanie torów na trasie Tarnopol - Łanowce© © Narodowe Archiwum Cyfrowe

Konsekwencją siarczystych mrozów były piętrzące się przypadki odmrożeń. Na dzień 12 lutego w samym tylko grodzie Kraka odnotowano "600 wypadków odmorżeń rąk, uszu i nosa". Prasa donosiła wówczas m.in.o szoferze dorożki samochodowej, który odwijając kołnierz futra nieświadomie oderwał sobie ucho przymarznięte do materiału.

Odśnieżanie Warszawy
Odśnieżanie Warszawy© © Narodowe Archiwum Cyfrowe

Należy nadmienić, że pogoda dawała się we znaki nie tylko Polakom. Jak donosiła wtedy nasza rodzima prasa, równie trudna sytuacja panowała także m.in. w Niemczech. Zatory lodowe na Bałtyku spowodowały, że zawieszono żeglugę morską. W połowie lutego zamarzły porty w Gdyni i Gdańsku, a w okolicach Zatoki Kilońskiej utknął polski statek "Tczew".

Odśnieżanie Warszawy
Odśnieżanie Warszawy© © Narodowe Archiwum Cyfrowe

Lichwa węglowa

Dramatyczna sytuacja pogodowa rozbudziła w niektórych chęć szybkiego wzbogacenia się. Dochodziło wówczas niestety do wielu nieuczciwych praktyk związanych z podnoszeniem cen pożądanego towaru, jakim był węgiel opałowy. Trudniły się tym często zorganizowane grupy, które były potępiane na łamach prasy za próbę żerowania na ludzkim nieszczęściu.

Kolejka po opał w Krakowie
Kolejka po opał w Krakowie© © Narodowe Archiwum Cyfrowe

"IKC" donosił 12 lutego o "ohydnej lichwie węglowej" w Krakowie, apelując jednocześnie do władz województwa, aby „zgodnie z zarządzeniem rządu centralnego” jak najostrzej wystąpiły przeciwko tym działaniom. Dziennik wezwał także konsumentów, żeby zwracali się do prokuratury i sądu „ z żądaniem ukarania nadużyć”. Problem z węglem – zdaniem "IKC" – wynikał jednak nie tyle z dużego zapotrzebowania podczas srogiej zimy, ile z niegospodarności biurokratów oraz złego zarządzania.

Brak węgla w Krakowie przy mrozach dochodzących w nocy do 35 stopni C. nad Wisłą stał się katastrofą dla miasta, która wymaga najenergiczniejszej ingerencji ze strony rządu centralnego oraz województwa (…). Stwierdzić przedewszystkiem należy, że główną winę braku węgla w Krakowie ponosi niedoułęstwo i biurokratyczna formalistyka kolei państwowej. Kraków mógłby mieć węgla poddostatkiem, gdyby sprawność kolei nie zawiodła (pisownia oryginalna).

Pozostaje mieć nadzieję, że sceny z zimy stulecia, które możemy dziś oglądać na fotografiach NAC, pozostaną na zawsze wyłącznie w pamięci zbiorowej.

  • Slider item
[1/1]

[h4]Wybierz najlepszą technologię roku i wygraj 5 tys. złotych!Wejdź na [url=https://imperatory.wp.pl/strona-glowna]imperatory.wp.pl[/url] i zagłosuj.[/h4]

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (15)
Zobacz także