Prawdopodobnie nie będzie bezlusterkowych Pentaxów. Powód jest absurdalny

Prawdopodobnie nie będzie bezlusterkowych Pentaxów. Powód jest absurdalny
Marcin Watemborski

21.05.2019 13:11, aktual.: 21.05.2019 15:11

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Ostatni rok zmienił wiele na rynku fotograficznym. Pojawiło się wiele zaawansowanych bezlusterkowców – pełna klatka, ASP-C oraz Mikro Cztery Trzecie. Wciąż jednak nie widać ruchu ze strony firmy Ricoh – producenta marki Pentax. Ich wyjaśnienie wydaje się być co najmniej dziwne.

Na przestrzeni ostatniego roku pojawiły się na rynku fotograficznym aparaty, które przyciągnęły wzrok wielu użytkowników: Nikon Z6 oraz Z7, Canon EOS R oraz RP, Panasonic Lumix S1 oraz S1R, Fujifilm X-T3 oraz X-T30, jak również Olympus OM-D E-M1X. Sony już w tym czasie miało Sony A7 III oraz A7R III. Praktycznie wszyscy więksi gracze zaprezentowali nowy sprzęt, z wyjątkiem Ricoha, producenta Pentaxa. Dlaczego tak się stało?

Na łamach portalu Imaging Resource pojawił się wywiad z przedstawicielem Ricoha. Z odpowiedzi dyrektora marketingu firmy, Hiroakiego Sugahary, wynika, że Ricoh wierzy w powrót dotychczasowych użytkowników bezlusterkowców do pracy na lustrzankach cyfrowych. Jedną z głównych zalet systemów DSLR jest według niego optyczny wizjer.

Z drugiej strony – faktycznie wielu użytkowników woli patrzeć na to, co znajduje się rzeczywiście przed obiektywem, zamiast wytężać wzrok wpatrując się w mały wyświetlacz. Może mieć to znaczenie zwłaszcza w ciemności lub podczas fotografowania bardzo dynamicznych akcji. Pewnie dlatego fotografowie sportowi oraz koncertowi głównie korzystają z lustrzanek.

Hiroaki Sugahara uważa, że ludzie patrząc przez optyczny wizjer na świat rzeczywisty uruchamiają wyobraźnie i wizualizują sobie efekt końcowy, co sprzyja kreatywności. Wydaje mi się, że nie w każdej dziedzinie fotografowania znajdzie to zastosowanie, ale jest w tym dużo prawdy. Nawet zmuszenie się do przeanalizowania sceny i ustawienia odpowiednich parametrów wyzwala coś w fotografie. W przypadku bezlusterkowców wszystko podane jest na tacy, a ekspozycja widoczna od razu. Oczywiście można wyłączyć te opcję, ale po co, skoro to jedno z ułatwień.

Według przedstawiciela Ricoha, za 2-3 lata obecni użytkownicy bezlusterkowców wrócą do korzystania z lustrzanek cyfrowych, a przestój w sprzedaży jest chwilowy. Szczerze mówiąc nie wydaje mi się, żeby Hiroaki Sugahara ma rację. Prędzej uwierzę w to, że wizjery elektroniczne będą tak doskonałe, że z łatwością oszukają ludzkie oko. Już teraz są na bardzo wysokim poziomie (Leica Q2, Panasonic Lumix S1 czy Sony A9), a co będzie za 2-3 lata? Podejrzewam, że będziemy mieli do czynienia z kompletnie innym poziomem EVF-ów.

Wracając do wypowiedzi dyrektora marketingu Ricoha, możemy wnioskować, że bezlusterkowce Pentaxa nigdy nie powstaną, bo firma w nie po prostu nie wierzy. Nie rozumiem tego podejścia, tym bardziej patrząc na zmieniający się stale rynek aparatów fotograficznych i ekspansję bezlusterkowców. Przecież coraz więcej zawodowców, zajmujących się różnymi dziedzinami przechodzi na te korpusy. Osobiście nie wyobrażam sobie powrotu do ciężkiej, dużej lustrzanki, skoro współczesne aparaty oferują tyle świetnych, stale udoskonalanych rozwiązań.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)