Wakacyjne ogórki, czyli co nas czeka na Photokinie 2012?
Canon ze średnioformatową matrycą? Budżetowa pełna klatka Nikon D600? Nowe bezlusterkowce z serii NEX? Sezon ogórkowy w pełni, więc postanowiłem przygotować z nich pyszną plotkarską mizerię.
Serwis Canon Watch powołuje się na sprawdzone źródła i twierdzi, że na targach Photokina pojawi się nowy średnioformatowy aparat Canona. Wiadomo tylko, że lustrzanka może nie współpracować ze wszystkimi obiektywami z serii EF, a jedynie z najnowszymi szkłami.
Prawdopodobnie producent zaprezentuje wiosną 2013 kilka odświeżonych wersji starszych obiektywów, które będą pasować do średnioformatowej lustrzanki. Ciekawe, co jest powodem braku współpracy niektórych szkieł i w jaki sposób będą one blokowane - oprogramowaniem? Nie wiadomo, czy korpus aparatu będzie przypominał z wyglądu Canona EOS 1D-X, czy raczej mniejszego Canona EOS 5D Mark III.
Nowa lustrzanka z matrycą średnioformatową to interesujący ruch ze strony japońskiego producenta. Aparat może być bezpośrednią konkurencją dla 36-megapikselowego Nikona D800, ale może też namieszać w rynku zdominowanym przez Hasselblada, Leicę oraz Pentaxa.
Podobny ruch wykonał Canon kilka miesięcy temu, kiedy wszedł na rynek profesjonalnych kamer cyfrowych, stawiając czoła kamerom RED. Z drugiej strony może po prostu informatorzy zbliżeni do plantacji ogórków w Japonii źle przetłumaczyli przecieki i w rzeczywistości Canon zaprezentuje lustrzankę z matrycą zapewniającą jakość zdjęć zbliżoną do matryc średnioformatowych.
Nie powinniśmy się także dziwić, że jeszcze przed Photokiną został oficjalnie zaprezentowany obiektyw EF 200-400 f/4L IS, którego pierwszym nieoficjalnym sprawdzianem są igrzyska olimpijskie w 2012 roku. Canon hojnie wyposażył w te szkła najlepszych fotoreporterów w Londynie, a ci pewnie wykonują ostatnie testy przed wprowadzeniem ich do oficjalnej sprzedaży.
Zejdźmy jednak na ziemię. Dla większości czytelników taki sprzęt to tylko marzenia z oczywistego powodu - ceny. Jest też coś dla miłośników małych i nieco tańszych ogórków. Z japońskiej plantacji dochodzą głosy, że o wiele przystępniejsze będą ceny nowych Powershotów. Podobno jeszcze w tym miesiącu pojawi się następca modelu G12, małego kompaktu z jasnym szkłem f/1.9 oraz kilka nowych podstawowych cyfrówek. Źródła podają, że producent szykuje się do prezentacji drugiego bezlusterkowca z serii EOS-M, który będzie skierowany do bardziej zaawansowanej grupy. Ta ostatnia plotka wydaje się jednak mało wiarygodna.
Nikon – pełna klatka dla amatorów
Gumowe ucho zbliżone do Nikona informuje, że także ta firma szykuje sporo premier na targi Photokina. Już od kilku tygodni w Sieci huczy od plotek na temat Nikona D600 – budżetowej, amatorskiej pełnej klatki. Budowa i ergonomia korpusu ma być podobna do modelu D7000 z wieloma funkcjami z D800.
Trudno też spodziewać się, żeby w plastikowym korpusie siedziała taka sama matryca jak w D800. Producent prawdopodobnie szykuje zupełnie nowy sensor o rozdzielczości 24 Mpix. Źródła podają, że aparat ma być pozbawiony wbudowanego napędu AF, tzw. śrubokręta (co oznacza, że będzie współpracował wyłącznie z obiektywami typu AF-S, wyposażonymi we własny silnik autofokusu).
Nie zabraknie dwóch gniazd kart pamięci, funkcji nagrywania filmów Full HD, może wbudowanego GPS-u. Nikon D600 miałby kosztować około 1500-1800 dol. (5000-6000 zł), czyli o połowę mniej niż D800. Brak silnika AF byłby wielkim rozczarowaniem, jednak z drugiej strony taki aparat mógłby otworzyć drzwi do pełnej klatki dla sporej grupy nowych fotografów. Obecnie za 5500 zł można kupić nowego Nikona D300s z 12-megapikselową matrycą DX. To nadal świetny aparat, ale pod względem jakości zdjęć daleko mu do pełnej klatki.
Nikon 1 J1 oraz J2 oraz Nikkor 10-30 mm i 11-27.5 mm
Japoński producent ma też coś dla osób z o wiele mniejszym budżetem. Niebawem zobaczymy prawdopodobnie bezlusterkowca Nikona 1 J2 sprzedawanego z nowym obiektywem 11 – 27.5 mm f/3.5-5.6. Z informacji Nikon Rumors wynika, że korpus oraz jego wnętrze mają być praktycznie identyczne jak w poprzedniku. Główną zmianą będzie obiektyw z odrobinę zmienioną ogniskową (poprzednio 10-30 mm) oraz mniejszymi rozmiarami. Nie wiadomo nic na temat ewentualnego następcy Nikona 1 V1 czy Nikona D300s.
Trzecim dużym graczem na rynku popularnego sprzętu fotograficznego jest Sony. Serwis Sonyalpha Rumors co chwilę pisze o plotkach na temat modelu Sony A99. W środku ma znajdować się pełnoklatkowy sensor o rozdzielczości 24 Mpix z nowym system AF z aż 102 punktami. Aparatem wykonamy zdjęcia z czułością w zakresie ISO 50 - 102400 i prędkością 10-12 kl./s.
Dosyć niespodziewanie A99 ma mieć również klasyczne mocowanie gorącej stopki, do podłączania nowej lampy błyskowej, a także 2 sloty na karty SD. A już myślałem, że Sony pokusi się o slot XQD... Korpus będzie uszczelniany i lżejszy od A900, a jego cena ma wynosić ok. 2500-2800 dol., czyli ok. 8200-9200 zł. Nabywcy A99 dostaną do wyboru dwa nowe obiektywy: Zeiss 50 mm F/1.4 oraz Sony 300 mm F/2.8.
To nie wszystkie nowości szykowane przez Sony. Na targach w Kolonii pojawią się też dwa nowe bezlusterkowce: Sony NEX-6 oraz NEX-5R. Pierwszy z nich to młodszy brat drogiego NEX-7, tylko z gorszym wizjerem optycznym oraz funkcją Wi-Fi, umożliwiającą automatyczne przesyłanie zdjęć z aparatu na smartfona. To udogodnienie ma być też cechą charakterystyczną modelu NEX-5R, czyli kolejnego odświeżenia bardzo udanej serii NEX-5.
Sony dba jak tylko może o swoje kompakty z wymienną optyką, ponieważ to głównie na nich zarabia. Korporacja straciła 312 mln dol. w pierwszym kwartale 2012 r., a dział aparatów fotograficznych był jedynym, który przyniósł zysk i zapewniał wzrost sprzedaży. Najwyraźniej taka taktyka opłaca się Sony i możemy się spodziewać jeszcze więcej reklam oraz nowych modeli aparatów. Szczególnie w Polsce, która przoduje w sprzedaży.
Bez względu na to, z którego systemu korzystacie, w sierpniu będzie z czego wybierać. Dobrze radzę wszystkim, którzy szykują się do zakupu aparatu, aby wstrzymali się z decyzją. Nowe modele mogą wnieść wiele ciekawych usprawnień.