Analogowa frustracja, czyli trudna relacja z filmem
W przeciągu kilku ostatnich dni pozbyłem się kilku aparatów tradycyjnych, skanera i akcesoriów do wywoływania. Mimo miłości do fotografowania na filmie rozum wygrał batalię z sercem. Odszedłem od negatywów. Mam nadzieję, że na zawsze.
Źródło zdjęć: © © Marcin Watemborski / [watemborski.com](http://watemborski.com/)