W serii pełnoklatkowych bezlusterkowców Canona zobaczyliśmy póki co 3 aparaty: Canon EOS R, Canon EOS RP oraz Canon EOS Ra. Jak zwykle w przypadku nowych produktów – jednym przypadły one do gustu, innym niekoniecznie. Według doniesień Canon Watch pierwszym z 3 nowych bezlusterkowców będzie Canon EOS Rs, który ma zostać wyposażony w matrycę o wysokiej rozdzielczości.
Canon EOS Rs ma mieć pełnoklatkową matrycę CMOS o rozdzielczości 75 megapikseli, rozszerzoną dynamikę tonalną, procesor DIGIC 9, podwójny slot kart pamięci, dżojstik (ten sam, co Canon EOS 1D-X Mark III), większy EVF niż EOS R, obracany dotykowy ekran LCD, pełne uszczelnienia, a ergonomia ma być zbliżona do EOS-a R. Z korpusu ma zniknąć panel dotykowy.
Drugim aparatem, który doczeka się premiery w 2020 roku może być Canon EOS Rm, który będzie jeszcze bardziej uproszczoną wersją pełnoklatkowego bezlusterkowca niż Canona EOS RP. Ma być również tańszy. Jeśli do tego dojdzie, to Canon może zaprezentować najtańszy nowy aparat z matrycą w formacie 35 mm. Canon EOS Rm może pojawić się już w maju 2020 roku.
Trzecim i ostatnim aparatem, który może zostać pokazany przez Canona może być Canon EOS R Mark II. Ptaszki ćwierkają, że w środku znajdzie się 32-megapikselowa matryca CMOS (FF), nowszy procesor przetwarzania obrazu DIGIC X, prędkość zdjęć w serii wyniesie 12 kl./s, sloty kart pamięci będą podzielone na CFexpress i SD, może być 5-megapikselowy wizjer elektroniczny i spory zakres czułości ISO 100 - 51 200. Jeśli te plotki okażą się prawdą, możemy mieć do czynienia z bardzo ciekawym aparatem. Oby tylko cena była ludzka.